Amy Redford wspomina zmarłego ojca. "Zabawny, ciekawy i życzliwy"
Amy Redford w programie "Today" opowiedziała o zmarłym ojcu i jego wpływie na festiwal Sundance. - Nauczył nas szukać tego, do czego jesteśmy najbardziej zapaleni.
Amy Redford, aktorka i córka Roberta Redforda, wspominała w programie "Today" jego charakter i wartości. - Mój ojciec był zabawny, ciekawy i życzliwy - powiedziała. Mówiła też o lekcji, którą dał swoim dzieciom. - Myślę, że nauczył nas szukać tego, do czego jesteśmy najbardziej zapaleni, i co może zmieniać świat.
W rozmowie pojawiły się rodzinne wątki. Robert Redford i jego była żona Lola Van Wagenen mieli czworo dzieci: syna Scotta (zmarł jako niemowlę w 1959 r.), Jamesa (zmarł w 2020 r. w wieku 58 lat), Shaunę (65 lat), oraz Amy (55 lat).
Córka powiedziała: - Myślę, że najlepszą rzeczą, jaką zrobił dla mojej rodziny, było wychowanie nas między Nowym Jorkiem a górami Sundance, ponieważ mogliśmy żyć między miastem i w zgodzie z prawem natury, i nauczył nas bardzo silnej wartości zarządzania. Myślę, że wszyscy wnosimy to do dziś i jestem z tego bardzo dumna.
Amy przypomniała, że przez Instytut Sundance założony m.in. przez jej ojca, przewinęli się artyści, którzy później trafili do szerokiej publiczności, jak Ryan Coogler i Chloé Zhao.
Robert Redford zmarł we śnie we wrześniu w domu w Utah. Jego kariera trwała 60 lat. Na dużym ekranie pojawił się ostatnio w "Avengers: Koniec gry" (2019 r.). Zaskoczył fanów epizodem w "Dark Winds" na początku 2024 r., gdzie zagrał scenę w więzieniu z George’em R. R. Martinem.
W 2018 r. ogłosił, że kończy z aktorstwem, mówiąc: - Pomyślałem: to już wystarczy. I dlaczego nie odejść przy czymś pogodnym i pozytywnym? - Kilka tygodni później przyznał, że taka deklaracja "była błędem".
Tegoroczny Sundance Film Festival, będzie pierwszym po śmierci Redforda. Wydarzenie potrwa od 22 stycznia do 1 lutego i będzie dedykowane zmarłemu aktorowi.