Do obejrzenia w domu. Bajka, ale tylko dla dorosłych widzów
W latach 80. wielu fanów wieszało na ścianach plakaty z jej wizerunkiem, na których ubrana była w kusą spódniczkę, a w ręku trzymała wielki miecz. Czasami u jej boku stał Arnold Schwarzenegger. Bohaterka fantasy Czerwona Sonja po 40 latach powróciła do świata filmu. W przeciwieństwie do oryginału, w wersji z kategorią wiekową R (dla dorosłych widzów).
Czerwona Sonja vel Rudowłosa Sonja to postać literacka stworzona w latach 30. ubiegłego wieku przez amerykańskiego pisarza Roberta E. Howarda, który powołał do życia legendarnego Conana. Co ciekawe, Howard napisał tylko jedno opowiadanie z tą postacią ("Cień sępa"), a Red Sonia z Rogatino była w nim XVI-wieczną wojowniczką walczącą z Turkami pod Wiedniem, a nie postacią z ery hyboryjskiej.
"Dunesday" nadchodzi. Kinowe zderzenie dwóch superprodukcji
Współczesny wizerunek Czerwonej Sonji, wojowniczki w bikini z kolczugi, został stworzony przez wydawnictwo Marvel Comics w latach 70. Od tego czasu postać pojawiła się w setkach zeszytów komiksowych oraz w powieściach osadzonych w świecie Conana (era hyboryjska). Stamtąd Czerwona Sonja w 1985 roku, na fali sukcesów "Conana Barbarzyńcy" i "Conana Niszczyciela", trafiła do świata filmu. Ze względu na prawa autorskie Conan nie mógł pojawić się w filmie, dlatego postać grana przez Schwarzeneggera nosi imię Kalidor. Czerwoną Sonją została Brigitte Nielsen.
Pomysł nakręcenia nowej wersji filmu pojawił się już w 2008 roku. Wówczas reżyserem miał być Robert Rodriguez. Projekt jednak upadł po tym, jak klęskę w kinach poniósł "Conan Barbarzyńca 3D" z Jasonem Momoą. Później gwiazdą "Czerwonej Sonji" miała być Amber Heard, ale tuż przed rozpoczęciem zdjęć wybuchł seks skandal, którego "bohaterem" był reżyser Bryan Singer. Należał on do najbardziej kasowych reżyserów w Hollywood i producenci gotowi byli przeznaczyć na projekt ponad 100 mln dol.
Reżyserką nowych przygód czerwonowłosej wojowniczki została M.J. Bassett, która już raz podjęła się próby zekranizowania twórczości Roberta E. Howarda ("Salomon Kane: Pogromcy zła" z 2009 roku). Natomiast w tytułową postać wcieliła się 33-letnia włoska aktorka Matilda Anna Lutz. Na realizację "Czerwonej Sonji" udało się jednak uzbierać jedynie 17 mln dolarów. Niestety, ten brak funduszy widać w nowym filmie (biedna scenografia, marne CGI).
"Czerwoną Sonję" próbowano rozpowszechniać w kinach, ale żaden dystrybutor nie chciał wydać około 20 mln dolarów na promocję filmu. Na dodatek produkcja otrzymała kategorię wiekową R (osoby poniżej 17. roku życia mogą obejrzeć film z pełnoletnim opiekunem), a w dzisiejszych czasach bardzo trudno jest osiągnąć w kinach sukces tytułem fantasy przeznaczonym dla dorosłej widowni.
Remake filmu sprzed 40 lat trafił więc bezpośrednio do streamingu i przynajmniej tam, na różnych platformach, radzi sobie nieźle. W Polsce można go oglądać w ramach abonamentu na Prime Video. Cóż, "Czerwona Sonja" nie jest filmem, który można polecić z czystym sercem, ale przez sentyment do oryginału nie zaszkodzi się z nim zapoznać. Widać, że został zrodzony z pasji.