Córka Willisa i Moore upiera się, że sama utrzymuje córkę, pracuje na 4 etaty i nie bierze pieniędzy od rodziców
Rummer Willis to najstarsza z trzech córek Demi Moore i Bruce'a Willisa. Dziś jest samodzielną mamą z niespełna trzyletnią córeczką. Ostatnio napisała, że jej lista spraw do ogarnięcia nie kończy się. Znajduje się na niej m.in. picie wody i randkowanie.
Rummer Willis dziś najlepiej można określić mianem celebrytki, influencerki. Kiedyś pojawiała się w filmach i serialach, jednak nie zagrzała miejsca na planie. Wystąpiła w "Tańcu z gwiazdami", w musicalach i innych show-biznesowych projektach. Teraz ma ponad milion obserwujących, co pewnie jest jej głównym źródłem utrzymania.
Niedawno napisała, że lista spraw do ogarnięcia nie kończy się i potrzebuje szybko kołdry i drzemki. Wśród tych spraw wymieniła m.in. picie wody, randkowanie, planowanie posiłków czy spotykanie się z przyjaciółmi. Ten stopień oderwania od rzeczywistości oczywiście wywołał oburzenie i kpiny.
Ile kosztuje prywatny koncert Norbiego? Podał konkretną stawkę
Po serii komentarzy, które Rummer nazwała "nieuprzejmymi", postanowiła ponownie zabrać głos i nieco się wytłumaczyć. "Mam cztery różne prace, by utrzymać moją córkę" i dodała: "Jestem jedyną osobą, która ją utrzymuje. Nie żyję z funduszu powierniczego ani z pieniędzy rodziców. Przez większość czasu nie mam przy niej żadnej pomocy. Więc może zatrzymajcie się na chwilę, zanim zaczniecie oceniać i snuć domysły".
Ojcem dziecka jest frontman rockowego zespołu Vista Kicks - Derek Richard Thomas. Gdy oficjalnie potwierdziła ich rozstanie 2,5 roku temu, pisała, że będą ją razem wychowywać. Nie wiadomo zatem, dlaczego dziś pisze, że tylko ona ją utrzymuje.
Dalej córka Willisa pisze: "Jestem bardzo świadoma przywilejów, jakie miałam w życiu, na wielu płaszczyznach, i nie biorę ich za coś oczywistego. Wiem, że istnieją realia, których nigdy w pełni nie doświadczę, i to szczerze przyznaję. Ale ten konkretny wpis nie dotyczył porównań okoliczności i mam wrażenie, że ludzie zakładają, że ignoruję fakt, iż to nie była rozmowa, którą próbowałam prowadzić".