Daryl Hannah zabiera głos. Nie zostawia suchej nitki na hicie ostatnich tygodni
"Love Story: John F. Kennedy Jr. & Carolyn Bessette" to jedna z najgłośniejszych produkcji ostatniego czasu. Opowiada o prawdziwych osobach, ale czy koloryzuje? Daryl Hannah wbrew woli została antybohaterką tej historii.
"Love Story: John F. Kennedy Jr. & Carolyn Bessette" to historia romansu, którym żyły amerykańskie media w latach 90. W końcu rodzina Kennedych to jak namiastka rodziny królewskiej zza oceanu. John F. Kennedy Jr., syn zabitego w zamachu prezydenta, uchodził za jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci amerykańskiej elity. Dorastał na oczach opinii publicznej, z chłopca stając się najbardziej pożądanym kawalerem w kraju i ulubieńcem mediów. Carolyn Bessette na swoją pozycję zapracowała sama. Zaczynała jako asystentka sprzedaży, by z czasem awansować na stanowisko kierownicze w domu mody Calvina Kleina. Serial jest fabularną opowieścią, stoi za nim Ryan Murphy (ten sam, którzy stworzył "Potwory", "The Beauty", "American Horror Story").
Żerują na tragedii Kennedych? Aktorka reaguje na zarzuty
Czy serial to prawdziwa historia? I tak i nie. Opowiada o prawdziwych ludziach, opiera się na wywiadach, doniesieniach prasowych i zdjęciach z tamtego czasu. Widzowie są zachwyceni tym, jak doskonale odwzorowane są realia Nowego Jorku lat 90. (a raczej życie bogatych nowojorczyków z Manhattanu). Paul Anthony Kelly i Sarah Pidgeon żywo przypominają Johna i Carolyn, choć zdania na temat ich gry aktorskiej są podzielone.
W serialu poruszono wiele wątków poza romansem głównych bohaterów, w tym śmierci Jackie Kennedy, założenia pisma o polityce czy wcześniejszego romansu Kennedy'ego Jr. Mężczyzna przez kilka lat spotykał się z Daryl Hannah. Aktorka była wtedy gorącym nazwiskiem w Hollywood. Sławę zyskała dzięki "Roxanne", "Plusk", "Blade Runner". W serialu "Love story" gra ją Dree Hemingway. Prawdziwa Hannah początkowo nie zabierała głosu, aż w końcu napisała pełen gniewu felieton, który opublikował New York Times.
Aktorka potępia w nim serial, zarzucając mu kłamstwa i mizoginię. Twórcy produkcji nie konsultowali się z Hannah, a - jak zauważa w tekście - jeden z producentów określił jej postać jako "przeciwniczkę" w tej historii. Rzeczywiście serialowa postać gwiazdy jest inwazyjna, natrętna, nie widzi emocjonalnych potrzeb Johna, a nawet manipuluje mediami wokół ich romansu.
"Zazwyczaj wybierałam milczenie wobec medialnych doniesień na mój temat. Od dawna uważam, że reagowanie na przekłamania często tylko je wzmacnia. Jednak niedawny serial telewizyjny, wykorzystujący tragedię Johna F. Kennedy’ego Jr. i Carolyn Bessette, przedstawia postać posługującą się moim nazwiskiem i sugeruje, że to ja. Decyzja, by ukazać ją jako irytującą, skupioną na sobie, marudną i niestosowną, nie była przypadkowa" - pisze Hannah.
"Kultura popularna od dawna wynosi niektóre kobiety na piedestał, przedstawiając inne jako rywalki, przeszkody albo czarne charaktery. Czy nie jest to podręcznikowy przykład mizoginii - niszczenie jednej kobiety po to, by wywyższyć inną?" - pyta i dodaje, że historie, które oglądają miliony ludzi na całym świecie, nie są prawdziwe, nigdy się nie wydarzyły. Pisze także, że nie chciała, by ktoś wziął jej milczenie za zgodę na to, co widzi na ekranie.
Tymczasem serial "Love Story: John F. Kennedy Jr. & Carolyn Bessette" stał się najpopularniejszą produkcją FX na platformie Hulu oraz Disney+ w historii. Pierwsze pięć odcinków serialu Ryana Murphy'ego zanotowały już ponad 25 mln godzin oglądania.
Serial jest dostępny w Polsce na Disney+.