Debiut reżyserski Scarlett Johansson z polskim wątkiem
Scarlett Johansson debiutuje jako reżyserka, wplatając w swój film "Eleanor Wspaniała" wątek polskiej historii. Jedna z bohaterek utrzymuje, że urodziła się i wychowała w Polsce.
Scarlett Johansson, znana między innymi z ról w filmach Marvela, postanowiła spróbować swoich sił za kamerą. Jej debiut reżyserski, "Eleanor Wspaniała", otwiera nowy rozdział w jej karierze, a film wzbudza zainteresowanie także polskich widzów. Co ciekawe, pojawia się w nim polski wątek.
W centrum opowieści znajduje się tytułowa bohaterka, grana przez 96-letnią June Squibb, która po utracie przyjaciółki postanawia odmienić swoje życie. Zmaga się z samotnością i podejmuje decyzję o udziale w zajęciach grupowych dla ocalałych z Holokaustu. To nieporozumienie prowadzi do zaskakujących zwrotów akcji.
Potwory, gofry i laboratoria. Tak fani żegnają "Stranger Things"
Eleanor, chociaż nigdy nie była świadkiem Zagłady, przejmuje historie swojej przyjaciółki Bessie. Opowiada, że rzekomo pochodzi z Polski, z której wyemigrowała, uciekając przed wojną.
Decyzja Eleanor, by przedstawić historię Bessie jako swoją własną, wynika z silnego pragnienia uczczenia pamięci przyjaciółki. Reżyserka pokazuje, jak silne mogą być przyjacielskie więzi i jakie znaczenie mają wspólne wspomnienia.
"Eleanor Wspaniała" to film, który porusza głównie temat samotności i starości. Film miał premierę w Polsce 5 grudnia, a widzowie oceniają go pozytywnie, zwracając uwagę na to, że wzrusza i bawi zarazem. Ale pojawiają się też słowa krytyki dotyczące tego, że scenariusz jest dość schematyczny. Największe pochwały zbiera jednak June Squibb, która, choć skończyła 96 lat, wciąż jest aktywna zawodowo.