Elle Fanning nazwała Jacka Blacka "najprzystojniejszym". Aktor zakłopotany
Jack Black odniósł się do głośnego nagrania Vanity Fair, w którym Elle Fanning nazwała go "seksem na nogach". Aktor podziękował za komplement i zwrócił się do partnera aktorki, Gusa Wennera.
Jack Black, oglądając fragment wywiadu z wykrywaczem kłamstw Vanity Fair, w którym Elle Fanning zachwyca się jego urodą, reagował z rozbawieniem i onieśmieleniem. Przez większość czasu trzymał zamknięte oczy, jakby nie dowierzał w to, co słyszy.
W nagraniu Fanning mówi: "Najprzystojniejszy mężczyzna, jakiego widziałam w życiu. Seks na nogach". Aktor skomentował to żartem, nazywając jej zauroczenie "goblinową dysmorfią" i próbując wytłumaczyć, że widzi w nim kogoś zupełnie innego niż on sam.
"To jej wina". Dakota Fanning: "Mężczyźni są nieświadomi tego, co kobiety ogarniają w ciszy"
- Słyszeliście o dysmorfii ciała? Kiedy patrzysz na siebie i myślisz: "Jestem brzydki", a tak naprawdę jesteś piękny? Myślę, że ona ma coś odwrotnego - powiedział. - Patrzy na mnie, a ja obiektywnie jestem goblinem gremlinem, i widzi piękne stworzenie. Ma tę dziwną, goblinową dysmorfię.
Mimo wszystko Black podziękował za miłe słowa: - Dziękuję. Doceniam komplement, ale muszę zamknąć oczy, bo nie potrafię tego przetworzyć - powiedział, wyraźnie zakłopotany i zaczerwieniony. Aktor odniósł się też do partnera aktorki, Gusa Wennera: - stary, nie mamy ze sobą na pieńku. Jest spoko. Nic nie zrobiłem, by zasłużyć na te komplementy.
Paul Rudd wpędził Blacka w jeszcze większe zakłopotanie: - Powiem to w obronie Elle Fanning: rozumiem ją. Naprawdę rozumiem. Uwielbiam cię, Jack, jak cała Ameryka, jak cały świat. Elle ma rację.