Weź popraw Hulkowi ręce! Polskie studio postprodukcyjne o pracy przy gwiazdorskiej sesji "Vanity Fair"
Taka sesja zdjęciowa, jak ta dla "Vanity Fair" jest marzeniem nieosiągalnym dla polskich mediów i branży fotograficznej: miesiące przygotowań, milionowe budżety, dziesiątki gwiazd z pierwszych stron gazet. Tomasz Kozakiewicz z krakowskiej firmy House of Retouching, która była odpowiedzialna za postprodukcję czterech okładek magazynu, opowiada o kulisach tego przedsięwzięcia.