Hit w Polsce. We Francji wywołał ostrą reakcję środowisk antyreligijnych
Przed dwoma tygodniami w Polsce miał premierę fabularyzowany dokument "Najświętsze Serce", inspirowany objawieniami św. Małgorzaty Marii Alacoque. Tego typu produkcje nie stają się przebojami w kinach. W tym przypadku jest jednak inaczej.
Małgorzata Maria Alacoque urodziła się w 1647 roku. W wieku 24 lat wstąpiła do klasztoru Sióstr Nawiedzenia. Już od pierwszych miesięcy życia w klasztorze Maria dostępowała widzeń Jezusa Chrystusa, w których słyszała słowa o nieskończonym miłosierdziu dla ludzi i o potrzebie zwrócenia się wszystkich do Serca Jezusa poprzez specjalne Nabożeństwo, będące dla odprawiających je źródłem wielkich łask.
Pogrzeb Bożeny Dykiel. Pożegnana gromkimi brawami
Zrealizowany we Francji fabularyzowany dokument przybliża nam te historyczne wydarzenia, a także opowiada o kulcie Najświętszego Serca Jezusa i sile Bożej miłości. Poprzez współczesne świadectwa pokazuje, jak "wiara pomaga odnaleźć sens w świecie pełnym samotności i zagubienia".
To orędzie stało się kanwą filmu, który w opinii środowisk katolickich "obudził Francję", podbił francuskie kina oraz wywołał ostrą reakcję środowisk antyreligijnych, próbę cenzury, a nawet zakaz wyświetlania w niektórych miastach.
"’Kolejki do kin, jakich nie widzieliśmy od lat’ – tak zainteresowanie filmem opisują francuskie media. Ale nie oznacza to, że film podoba się wszystkim. W Marsylii odwołano pokaz w miejskim kinie La Buzine z powodu ‘naruszenia zasady laickości’. Podobnie agencja MediaTransports odmówiła ekspozycji plakatów w metrze i na dworcach, uznając je za ‘religijne i prozelityczne’" – informuje serwis misyjne.pl. We Francji film obejrzało ponad 400 tys. osób.
W Polsce dokument "Najświętsze Serce" raczej nie miał tego typu problemów, choć nie był reklamowany w środkach masowego przekazu. Informacja o filmie była rozpowszechniana głównie w katolickich kręgach, ale to wystarczyło, aby tytuł stał się przebojem w polskich kinach. W ciągu 10 dni wyświetlania zgromadził 109,5 tysiąca widzów, a podczas minionego weekendu zanotował jeszcze wzrost popularności. I tak "Najświętsze Serce" okazało się dużo większym przebojem niż np. wysokobudżetowy film Macieja Kawulskiego "Dziki", który na starcie zainteresował zaledwie 21 tys. osób.