Arcydzieło kina powraca. Zło kryje się głęboko w człowieku
"Lśnienie" Stanleya Kubricka uważane jest obecnie za wybitny film grozy, arcydzieło psychologicznego horroru. Jednak na początku lat 80. zbierało skrajne recenzje. Kubrick otrzymał nawet nominacje do Złotej Maliny. Jest okazja, aby kultową produkcję obejrzeć w Polsce na dużym ekranie.
W wywiadzie dla "New York Magazine" John J.B. Wilson, jeden z założycieli stowarzyszenia Golden Raspberry Award, przyznał, że na początku lat 80. ubiegłego wieku jego członków trudno było nazwać znawcami kina. Byli raczej młodymi pasjonatami, którzy tajniki sztuki filmowej dopiero poznawali.
Kinowe perełki 2026 roku. Na co warto czekać?
Wilson wspominał, że po projekcji "Lśnienia" członkowie stowarzyszenia byli wściekli na Stanleya Kubricka: "Uważaliśmy, że książka Stephena Kinga była o wiele bardziej przerażająca, przekonująca. Nie mogliśmy zrozumieć, dlaczego reżyser ekranizując powieść, która ma w sobie wszystkie te wizualne możliwości, pominął węże w dywanach, bestie z żywopłotów i wszystkie inne potworności. A pokazał widzom jedynie wizje dziecka. Jeżeli chcesz ekranizować taką powieść, jak 'Lśnienie', to pewne kluczowe elementy muszą pozostać".
Podejście krytyków do "Lśnienia" szybko zaczęło się jednak zmieniać. W dużej mierze za sprawą widzów, którzy byli odmiennego zdania. Produkcja Kubricka stała się w kinach bardzo dużym przebojem, choć ortodoksyjnych fanów twórczości Stephena Kinga i samego pisarza nigdy nie zdołała do siebie przekonać. Dziś "Lśnienie" stawiane jest, obok "Egzorcysty" czy "Psychozy", w gronie najwybitniejszych dzieł kina grozy w historii filmu.
Faktem jest, że Stanley Kubrick odczytał powieść po swojemu. Dla niego zło kryło się głęboko w człowieku i podważał ideę Kinga, że za wszystkim stoją nieczyste moce i zjawiska paranormalne. Stawiał pytanie, a może to tylko rojenia pękniętego człowieka? Pisarzowi podobny fundament koncepcyjny się nie podobał.
Słynną produkcję z Jackiem Nicholsonem, Shelley Duvall, Dannym Lloydem, Scatmanem Crothersem, po 46 latach od dnia premiery ponownie można obejrzeć na ekranach polskich kin. W poniedziałek, 19 stycznia, "Lśnienie" będzie wyświetlane w ramach cyklu "Kultowe Kino" w sieci multipleksów Multikino.