"Jeden z najgorszych dni w moim życiu". Konsekwencje rozbieranej sesji
Melissa Joan Hart była gwiazdą lat 90. Grała kultową Sabrinę i występowała w kilku innych filmach. Promując "To mnie kręci", wzięła udział w rozbieranej sesji do magazynu dla panów. Miało to swoje konsekwencje.
Melissa Joan Hart zaczęła grać w filmach i serialach już jako dziecko. Miała 15 lat, gdy Nickelodeon zaangażował ją do serialu "Clarissa wyjaśni wszystko". Została dziecięcą gwiazdą stacji, a potem było tylko lepiej. Od 1996 r. grała w "Sabrinie, nastoletniej czarownicy", zyskując masę fanów i kontrakty, o jakich nie śniło się wielu 20-parolatkom. Mając 23 lata, zagrała w filmie "To mnie kręci". Najwyraźniej tytuł kogoś mocno zainspirował i zaproponowano młodziutkiej aktorce rozbieraną sesję w magazynie "Maxim".
Nominacje do Złotych Globów: wielcy nieobecni
Konsekwencje rozbieranej sesji zdjęciowej odczuła szczególnie jednego feralnego wieczoru. Aktorka w programie "Picture Day" wspomina noc premiery filmu "To mnie kręci". Wydarzyło się tam kilka rzeczy na raz i dziś mówi, że to "najgorszy dzień jej życia".
Melissa z premiery filmu miała jechać prosto na plan "Strasznego filmu", gdzie miała zagrać maleńką rolę w otwierającej scenie, w której - jak opisywała to wtedy wprost produkcja - "biuściasta dziewczyna ucieka i zostaje zamordowana". Aktorka słyszała wcześniej w trakcie przymiarek kostiumu, że "nie ma wystarczająco dużego biustu do tej roli", ale o tym, że straciła pracę w filmie dowiedziała się dopiero... gdy wtedy w nocy siedziała już w limuzynie, jadąc na lotnisko. - Ktoś podał mi telefon i usłyszałam, że mam wracać na premierę, bo zostałam zwolniona z filmu - wspomina.
Hart dodała, że wróciła na wydarzenie zapłakana, bo wcześniej musiała pożegnać się z rodziną. Pokaz "To mnie kręci" skończył się, Melissa dołączyła do wszystkich, a wtedy pojawił się jej prawnik i powiedział: "Przez okładkę magazynu 'Maxim' zwalniają cię z twojego serialu".
- Zaczęłam naprawdę płakać. Potem przyszedł mój tata i mnie przytulił. Rzadko się widujemy, więc ten gest dużo dla mnie znaczył. To była dramatyczna noc – podsumowała Hart.
Melissa ostatecznie utrzymała rolę w "Sabrinie, nastoletniej czarownicy". Musiała napisać do producentów list, w którym wyjaśniła, że miała prawo wziąć udział w sesji zdjęciowej promującej "To mnie kręci". Przyznała w nim, że nie była świadoma tego, że w tekstach i tytułach zdjęć zostanie wykorzystane imię serialowej Sabriny. Aktorka miała bowiem zapisane w kontrakcie, że jako Sabrina nigdy się nie rozbierze do sesji zdjęciowej - w końcu to produkcja dla dzieci i nastolatków.
Melissa Joan Hart w tym roku przypomniała o sobie, grając w netfliksowej świątecznej komedii romantycznej "Święta z eks".