Nie boi się głosić swoich poglądów. Sława w Hollywood "może cię zabić"
Chris Pratt jest uosobieniem "amerykańskiego snu". Jako 19-latek porzucił college i przeprowadził się na Hawaje, gdzie pracował jako bileter i striptizer. Przez pewien czas był bezdomny, mieszkał w namiocie na plaży. A później bez żadnych znajomości zrobił karierę w Hollywood.
Chris Pratt sympatię widzów zyskał dzięki roli Andy'ego w serialu komediowym "Parks and Recreation". Początkowo postać miała pojawić się jedynie na chwilę, jednak tak ujęła widzów, że scenarzyści na stałe wpisali ją do głównego wątku. Pierwsze występy w kinowych produkcjach nie zapowiadały, że Pratt zostanie hollywoodzką gwiazdą. Występował na ogół w drugoplanowych rolach jako śmieszna postać z nadwagą. Potem jednak aktor zmienił swoje oblicze.
Chris Pratt i Millie Bobby Brown w najdroższym filmie Netfliksa w historii
Dziś Chris Pratt specjalizuje się w blockbusterach. Był gwiazdą "Strażników galaktyki", "Avengersów", "Jurassic World". Prywatnie aktor jest mężem Katherine Schwarzenegger i zięciem Arnolda.
Chris Pratt otwarcie mówi, że swój sukces zawdzięcza chrześcijańskiej wierze. W programie "Today" prowadzący Craig Melvin zapytał aktora: "W swoim opisie na Instagramie napisałeś: ‘Bóg na pierwszym miejscu, jestem wdzięczny, że tu jestem’. Jak to cię prowadziło przez twoją podróż po Hollywood, miejscu nie bardzo kojarzonym z wiarą?"
"Mam w sobie wiarę i podążam za nią. Nie zawsze jest to łatwe i proste, ale w większości przypadków jest niesamowite. Myślę, wiesz, jest taki cytat Christine Caine, który mówi: ‘Jeśli światło, które świeci nad tobą, jest silniejsze niż światło, które jest w tobie, to światło, które świeci nad tobą, cię zabije". I widać to w naszym biznesie. Widzisz ludzi, którzy trzymają świat za jaja – przepraszam za język – ale są przy tym bardzo nieszczęśliwi" – odpowiedział Pratt.
"Ludzie mają to światło, które na nich świeci, i może ono naprawdę sprawić, że będziesz nieszczęśliwy i niespokojny, i zwrócisz się ku rzeczom, które nie są dla ciebie dobre. Wewnętrzne światło jest dobre dla mojej rodziny. Dobre dla mojej żony, dobre dla mojego życia" – podsumował aktor.