Jennifer Lawrence wbija szpilę "białym facetom" z Hollywood. "Są tak bardzo niedoceniani"
Jennifer Lawrence w rozmowie z Amy Poehler w podcaście "Good Hang" w ironiczny sposób skomentowała dominację białych mężczyzn w reżyserskich fotelach. Powiedziała też, dlaczego znacznie lepiej pracuje jej się z kobietami.
Jennifer Lawrence była gościnią podcastu "Good Hang" Amy Poehler, w którym promowała film "Zgiń kochanie". Kiedy temat zszedł na jej współpracę z kobietami - zarówno przed kamerą, jak i za nią - aktorka postanowiła odpowiedzieć z charakterystycznym dla siebie humorem.
- Och tak, uwielbiam… a co myślisz, że nie kocham białych mężczyzn? - rzuciła sarkastycznie. - O mój Boże! Gdybym tylko mogła być ich orędowniczką. Są tak bardzo niedoceniani!
Co zapamiętamy ze Złotych Globów 2026? Podsumowanie gali
Choć wypowiedź miała żartobliwy ton, Lawrence szybko przeszła do poważniejszej refleksji na temat swojej kariery i doświadczeń z planów filmowych.
Aktorka przypomniała, że gdy zaczynała karierę w branży filmowej, trafiała głównie pod opiekę reżyserek, co miało ogromny wpływ na jej myślenie o zawodzie. - Moim pierwszym filmem w ogóle był projekt reżyserowany przez kobietę - powiedziała. - Jako nastolatka pracowałam z większą liczbą reżyserek niż reżyserów, i to było doświadczenie formujące. Zrozumiałam, że to jest możliwe również dla mnie.
Wśród twórczyń, z którymi pracowała na początku kariery, wymieniła m.in. Debrę Granik ("Do szpiku kości"), Jodie Foster ("Bóbr"), Susanne Bier ("Serena") czy Lori Petty ("The Poker House"). To właśnie rola w "Do szpiku kości" przyniosła Lawrence jej pierwszą nominację do Oscara.
Lawrence przyznała, że dzięki tym doświadczeniom już jako nastolatka zaczęła marzyć o reżyserii, a to marzenie towarzyszy jej do dziś. - Kiedy wchodziłam w dorosłe kino, zawsze mówiłam reżyserom, że mnie to interesuje. Wielu z nich było naprawdę w porządku. Włączali mnie w proces i pozwalali zobaczyć, jak wygląda postprodukcja.
Aktorka zdradziła również, że napisała scenariusz. - Napisałam komediowy film, który bardzo chciałabym sama wyreżyserować, i w którym wystąpię - ujawniła.