Już do obejrzenia w domu. A wciąż jest jeszcze hitem w polskich kinach
"Göring wszedł na salę pierwszy. Miał na sobie perłowoszary mundur Luftwaffe z mosiężnymi guzikami, pozbawiony jednak wszelkich dystynkcji i odznak. Wydawało się, że wracając na światową arenę, odzyskał energię" - czytamy w książce Jacka El-Hai "Norymberga. Naziści oczami psychiatry", na której został oparty film Jamesa Vanderbilta.
Jest rok 1945. Cały świat (no może prawie cały) cieszy się z zakończenia wojny i nasłuchuje wieści z rozpoczynającego się w niemieckiej Norymberdze procesu niemieckich zbrodniarzy. W tajnym więzieniu wojskowym mieści się teraz niemal wszystko, co pozostało z nazistowskiego imperium. Dwudziestu kilku mężczyzn, którzy, z tych, co przeżyli, ponosili największą odpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez Niemców w czasach II wojny światowej. Jakże niepozornych i nijakich. Z wyjątkiem jednego.
Co zapamiętamy ze Złotych Globów 2026? Podsumowanie gali
"Miesiące spędzone w zamknięciu uwolniły go od narkotyków i otyłości, a dały szansę na refleksję i obmyślenie obrony. Był teraz dużo bystrzejszy niż w ostatnich latach wojny..." - czytamy w książce "Norymberga. Naziści oczami psychiatry"
"Norymberga" nie jest klasyczną rekonstrukcją procesu (taką, jaką przeprowadził na przykład Jerzy Antczak w znakomitym polskim filmie "Epilog norymberski" z 1970 roku), lecz "niebezpieczną grą umysłów" między nazistowskim zbrodniarzem Hermannem Göringiem a amerykańskim psychiatrą Douglasem Kelleyem, odpowiedzialnym za ocenę stanu psychicznego oskarżonych.
Russell Crowe jako Hermann Göring tworzy fenomenalną, hipnotyzującą i momentami przerażającą kreację, którą już teraz zalicza się do najlepszych w jego karierze. Film mógłby być nawet oscarową produkcją, gdyby nie Rami Malek w roli psychiatry, który pogrążył "Norymbergę" w oczach wielu krytyków. Ale można przymknąć na niego jedno oko i podziwiać popis aktorski Russella Crowe.
Co ciekawe, "Norymberga" wciąż cieszy się jeszcze dużą popularnością w polskich kinach (podczas poprzedniego weekendu zajmowała 7. miejsce). W sumie na dużym ekranie obejrzało ją blisko 300 tysięcy widzów. Od 13 stycznia film będzie już można wypożyczyć na platformie TVP VOD.