Kevin Spacey żali się, że jest bezdomny. Mieszka w hotelach
Kevin Spacey w rozmowie z "Telegraph" powiedział, że nie ma stałego miejsca zamieszkania. Aktor żyje w hotelach i wynajętych mieszkaniach, a jego sytuacja finansowa podobno "nie jest dobra".
Kevin Spacey powiedział w wywiadzie dla "Telegraph", że od siedmiu lat funkcjonuje bez stałego adresu. Powiedział, że mieszka w hotelach i wynajętych mieszkaniach tam, gdzie akurat pracuje, a swoje rzeczy trzyma w magazynie. Dodał, że chciałby się znów osiedlić, jeśli jego sytuacja będzie lepsza.
Aktor powiedział, że koszty, które poniósł po skandalu były "astronomiczne". Zaznaczył jednak, że nie ogłosił bankructwa. Wspomniał także o swoim cancellingu w Hollywood i stwierdził: "Da się to przetrwać".
Kultura WPełni: Juliusz Machulski o przekraczaniu granic przez reżyserów
Zarzuty wobec Spaceya obejmowały m.in. napaści seksualne i zmuszanie do czynności seksualnych bez zgody, dotyczące zdarzeń z lat 2001–2013. Spacey został uniewinniony w lipcu 2023 r. w głośnym procesie w Wielkiej Brytanii, dotyczącym zarzutów czterech mężczyzn. W 2022 r. sąd w Nowym Jorku uznał go też za niewinnego odpowiedzialności cywilnej w sprawie Anthony’ego Rappa. Aktor utrzymuje, że nie dopuścił się zarzucanych mu czynów.
Po wybuchu skandalu w 2017 r. platforma Netflix usunęła Spaceya z serialu "House of Cards", a finałowy sezon przejęła Robin Wright. Kariera dwukrotnego laureata Oscara wyhamowała, a on sam próbował wrócić do pracy poza głównym nurtem.
W maju 2024 r., po premierze dokumentu "Spacey: Bez maski", stanowczo odpierał zarzuty, deklarując odpowiedzialność za własne zachowania, ale nie za "zmyślone lub wyolbrzymione historie". Zapewniał: - Nigdy nie powiedziałem nikomu, że jeśli zrobi dla mnie przysługę seksualną, pomogę w karierze.
Aktor, stwierdził, że wrócił do punktu wyjścia: jeździ tam, gdzie jest praca. Liczy, że jeśli kolejne projekty dojdą do skutku, znów wybierze miejsce, w którym osiądzie na stałe.