Ponad 1,3 mln widzów. Takiego przeboju w telewizji dawno nie było
9 listopada na antenie TVP 1 miał premierę pierwszy odcinek serialu "Czarna śmierć". Produkcja okazała się dużym przebojem zarówno w telewizji, jak i na platformie TVP VOD. W minioną niedzielę, 21 grudnia, widzowie zobaczyli ostatni odcinek serialu. Czy "Czarna śmierć" utrzymała wysoką oglądalność do końca?
W tym roku mieliśmy wrocławską serialową jesień. Na platformie Disney+ w połowie września miała premierę głośna produkcja "Breslau". Jej akcja rozgrywała się w 1936 roku, w czasach panowania III Rzeszy. W listopadzie oraz w grudniu widzowie mogli oglądać "Czarną śmierć", która przeniosła widzów do 1963 roku i opowiadała o dramatycznych wydarzeniach związanych z wybuchem ostatniej w Polsce epidemii ospy prawdziwej.
Tomasz Schuchardt o roli w serialu "Breslau"
"Wizualnie ‘Czarna śmierć’ zachwyca klimatem i dopracowaniem. Zdjęcia zrealizowane są w stylu kina noir, przywodzą na myśl ekranizacje prozy Chandlera, a czołówka i napisy końcowe wyglądają, jakby przygotowała je ekipa TVP z lat 60. Ta dbałość o szczegóły robi wrażenie, a scenografia, kostiumy, charakteryzacja i muzyka sprawiają, że "Czarna śmierć jest jak podróż w czasie" – czytamy w recenzji Marty Górnej.
Opisana stylizacja była ciekawym, ale ryzykownym pomysłem na realizację serialu w czasach uniformizowanej estetyki produkcji Netfliksa. "Czarna śmierć" zdobyła jednak dużą widownię i utrzymała ją do ostatniego odcinka.
Po siedmiu odcinkach średnia oglądalność serialu w grupie wiekowej 4+ wyniosła ponad 1,3 miliona widzów. To więcej niż inne serialowe premiery Telewizji Polskiej z jesieni 2025: "Drelich" (1,13 mln widzów), "Rodzinka.pl" (1,06 mln widzów) czy "Profilerka. Jastre" (800 tys. widzów).
W niedzielę, 21 grudnia 2025, w dniu premiery ostatniego odcinka serial okazał się najpopularniejszym tytułem w swoim paśmie. Zdecydowanie pokonał m.in. "Lego Masters. Kierunek Polska" i "Indianę Jonesa" emitowane w TVN oraz film "Dom Gucci" w Polsacie.