"Kosmiczny mecz: nowa era". Lepiej obniżcie oczekiwania [RECENZJA]
Celny rzut za trzy czy może raczej fatalnie spudłowany pewniak? Pokolenie wychowane na filmie z Michaelem Jordanem (i Królikiem Bugsem) liczące na sentymentalną podróż do dzieciństwa musi obniżyć oczekiwania. Recenzujemy "Kosmiczny mecz: nową erę".