Często zdarza się że oglądając film zauważamy na jego drugim planie aktora i pomimo faktu, że znamy go i lubimy odkrywamy w głowach czarną dziurę i nie jesteśmy w stanie przypomnieć sobie jak on ma na nazwisko. Taka sytuacja, choć częsta, nie zdarzała się w przypadku Krystyny Feldman.Pierwsza dama drugiego planu, seniorka polskiego kina.