Lekarze dawali mu 18 miesięcy życia. Dziś toczy potworną walkę
W 2015 r. usłyszał wyrok: 18 miesięcy życia. Prezenter i muzyk John Tesh stanął do dramatycznej walki z rzadką chorobą. Wbrew medycznym statystykom udało mu się oszukać śmierć, a dużą rolę w walce o przetrwanie odegrała bliska mu osoba.
John Tesh, znany amerykański prezenter telewizyjny oraz muzyk, od ponad dekady toczy nierówną walkę z rzadką postacią raka prostaty. Tragiczną diagnozę usłyszał w 2015 r. Wówczas lekarze dawali mu zaledwie 18 miesięcy życia. 73-letni gwiazdor nie poddał się i wciąż pozostaje aktywny. W najnowszym wywiadzie dla serwisu "Page Six" wyznał z ulgą: - Dawano mi 18 miesięcy życia. Z powodzeniem walczę z rakiem, wciąż z nim walczę. Nadal jestem w trakcie leczenia, z przerwami.
Obecnie choroba nowotworowa Tesha jest w fazie przerzutowej, co oznacza, że pacjent nigdy nie wejdzie w stan całkowitej remisji. Jego stan określa się jako "stabilny", co osiągnięto dzięki specyficznej metodzie leczenia: - Pozwalają mu trochę urosnąć, a potem wracam do leczenia, i tak w kółko. Nazywa się to pulsowaniem i jest przerażające, dopóki się do tego nie przyzwyczaisz, bo myślisz sobie: "Dlaczego żyję z rakiem?" - tłumaczy muzyk, przyznając, że życie z tą świadomością jest przerażające.
Pogrzeb Bożeny Dykiel. Pożegnana gromkimi brawami
Przejmujące słowa gwiazdy telewizji
Kluczową rolę w procesie leczenia oraz przetrwaniu najtrudniejszych momentów odegrała żona Tesha, aktorka Connie Sellecca. To ona w 2017 r., gdy nowotwór powrócił i zaatakował węzły chłonne, wzięła sprawy w swoje ręce i pomogła znaleźć odpowiednich specjalistów. Tesh nie ukrywa, komu zawdzięcza życie: - Bez mojej żony Connie, która przez te wszystkie lata była moją największą orędowniczką, nie rozmawiałbym tu z wami. Byłbym martwy. Umarłbym w 2015 r.
Kontakty żony umożliwiły Teshowi leczenie w renomowanym MD Anderson Cancer Center w Houston. Gwiazdor wspiera się nie tylko innowacyjną medycyną, ale też religią. Twierdzi, że odkryte w Biblii wersety o uzdrawianiu (w tym fragment z Ewangelii Marka 11:23, który wytatuował sobie na ramieniu) dały mu niezwykłą siłę do walki z chorobą.
John Tesh nie zrezygnował z kariery, mimo wyczerpujących terapii onkologicznych. Choć w 1996 r. odszedł z telewizji, wciąż intensywnie koncertuje i pisze muzykę. Niedawno wykonał swój kultowy motyw z transmisji NBA "Roundball Rock" podczas Meczu Gwiazd. Prowadzi też audycję radiową "Intelligence for Your Life", emitowaną w 350 stacjach. - Nie powinienem już nawet żyć. Jestem naprawdę wdzięczny. To świetne miejsce – ta właśnie minuta, by czuć wdzięczność - podsumowuje.