Kosztował jedynie 3 mln dol. W ciągu trzech dni zarobił ponad 17 mln
To był pasjonujący weekend w amerykańskich kinach. O pierwsze miejsce box office’u do ostatnich godzin rywalizowały ze sobą dwa horrory. Ostatecznie zwyciężył film Sama Raimi. Mistrz kina grozy minimalnie pokonał projekt zrealizowany własnym sumptem przez YouTubera.
Rywalizacja pomiędzy filmem "Pomocy" Sama Raimi a dziełem Marka Fischbacha "Iron Lung" można było łatwo przeoczyć, gdyż toczyła się ona w cieniu medialnej wrzawy związanej z premierą dokumentu poświęconego Melanii Trump. Jak już informowaliśmy, tym tytułem zainteresowane były głównie białe kobiety po 55. roku życia oraz politycy i ludzie ze świata show-biznesu. Młodzi widzowie woleli oglądać innego rodzaju filmy grozy.
Send Help | Official Trailer | In Theaters Jan 30
Podczas minionego weekendu numerem jeden w amerykańskich kinach stał się surwiwalowy film grozy "Pomocy", który zarobił 20 mln dolarów. Jego bohaterowie Linda (Rachel McAdams) i Bradley (Dylan O’Brien) są jedynymi ocalałymi z katastrofy lotniczej. Znają się z pracy. Bradley jest aroganckim szefem Lindy, dzielą ich głębokie animozje. Walka o przetrwanie szybko odsłania coś więcej niż tylko konflikt osobowości. Izolacja, strach i rosnące napięcie sprawiają, że relacja bohaterów przeradza się w bezwzględną grę o dominację.
Reżyserem "Pomocy" jest mistrz kina grozy Sam Raimi. W ostatnim czasie znany głównie z hollywoodzkich superprodukcji ("Doktor Strange w multiwersum obłędu", "Oz: Wielki i Potężny", trylogia "Spider-Man"), jednak w latach 80. Raimi był gwiazdą filmów grozy. Stworzył wówczas m.in. bardzo wysoko ocenione filmy krótkometrażowe oraz kultową trylogię "Martwe zło".
Po latach Raimi wrócił do horrorów realizując "Wrota do piekieł" (2009) oraz serial "Ash kontra martwe zło" (2015), a teraz "Pomocy". Śmiało można napisać, że mistrz nie wyszedł z wprawy. Jego najnowszy film zbiera świetne opinie zarówno od widzów, jak i krytyków. "Sam Raimi i Rachel McAdams zaszli bardzo daleko. Reżyser wiedział, jak ją poprowadzić, aby mogła stworzyć wspaniałą kreację, ochlapując ją jednocześnie wiadrami krwi. Genialny horror psychologiczny" – czytamy w recenzji Kristy Puchko z CBS.
Drugi premierowy tytuł z gatunku filmu grozy też osiągnął duży sukces w kinach. A może jeszcze większy niż dzieło Sama Raimi, ponieważ był niskobudżetową produkcją zrealizowaną z własnych środków przez YouTubera. "Iron Lung" kosztował tylko 3 mln dolarów, zaś podczas premierowego weekendu przyniósł w kinach wpływy sięgające 17,8 mln dolarów. W tym przypadku też mamy do czynienia z horror survivalem. "Film stworzony z miłością! Świetne zakończenie, klimat. Trzeba się jedynie przygotować, że to nie będzie to horror z prostą fabułą" – czytamy w recenzji Aleksandra Zielinskiego.