Natalie Portman krytykuje brutalność ICE. "Kraj pogrążony w cierpieniu"
- Znajdujemy się w momencie historii naszego kraju, który jest niezwykle bolesny - powiedziała Natalie Portman podczas festiwalu Sundance. Aktorka skrytykowała brutalne działania ICE, o których tak głośno w ostatnich dniach.
Natalie Portman, goszcząc na festiwalu filmowym Sundance, podjęła kwestię brutalnych działań ICE. Agenci amerykańskiego Urzędu do spraw Imigracji i Egzekwowania Ceł w ostatnim czasie są na pierwszych stronach gazet i we wszystkich mediach - pojawiają się kolejne doniesienia o brutalności agentów, o czym więcej przeczytacie w WP Wiadomości.
Hollywood kontra Trump
Tymczasem wiele gwiazd opowiada się przeciwko ICE. Natalie Portman, występując z przypiętymi znaczkami "ICE Out" i "Be Good", nawiązała do niedawnej tragedii w Minneapolis, gdzie w wyniku działań agentów federalnych zginęła Renée Good. Dwa tygodnie później pojawiła się informacja o kolejnej ofierze. Minneapolis agenci federalni zastrzelili 37-letniego Alexa Prettiego. Portman podkreśliła, że choć festiwal to miejsce radosnych celebracji, nie można ignorować dramatycznej sytuacji w kraju.
Podczas rozmowy w Variety Studio, Portman podkreśliła: - To jest tak radosna społeczność celebrująca tutaj kino i bardzo się cieszymy, że możemy pokazać "The Gallerist", ale jednocześnie znajdujemy się w momencie historii naszego kraju, który jest niezwykle bolesny.
- Naprawdę nie da się nie mówić o tym, co dzieje się teraz, o brutalności ICE i o tym, że musi ona natychmiast ustać. A jednocześnie widać piękną wspólnotę, jaką Amerykanie pokazują w tej chwili. Stają za sobą nawzajem, chronią się i walczą o swoją wolność. To gorzko-słodki moment, by świętować coś, z czego jesteśmy tak dumni, na tle kraju pogrążonego w cierpieniu.
W trakcie wywiadu Portman poruszyła też temat pomijania kobiet-reżyserek przy przyznawaniu nagród. Mimo sukcesu Chloe Zhao, której film "Hamnet" zdobył osiem nominacji do Oscarów, wiele znaczących dzieł, takich jak "Sorry Baby" czy "Testament Ann Lee", nie zostało zauważonych przez Akademię. - Najlepsze filmy, które widziałam w tym roku, były tworzone przez kobiety, ale nie uzyskały one uznania, na jakie zasługują - podkreśliła.