Nie chciał odpowiadać na pytania dziennikarza. Zamiast tego spytał, czy nie potrzebuje pomocy
Ryan Gosling promuje właśnie swój najnowszy film "Projekt Hail Mary". Jeden z wywiadów okazał się jednak nietypowy. Dziennikarz połączył się ze środka pustyni, o zadawaniu pytań nie było mowy.
Pandemia, która wybuchła w 2020 roku, zmieniła wiele rzeczy na świecie, jedną z nich jest to, jak dużo spraw można załatwić teraz online. Dotyczy to np. pracy zdalnej, ale także wywiadów. My, dziennikarze przeprowadzający wywiady z hollywoodzkimi gwiazdami, nieraz łączymy się z Los Angeles czy Nowym Jorkiem z kanapy we własnym domu. Z jednej strony pozwala to nam na rozmowę z kimś oddalonym o tysiące kilometrów, z drugiej może być źródłem nieoczekiwanych sytuacji i wpadek. Wie o tym doskonale Jake Hamilton, dziennikarz z Chicago, który przeprowadzał wywiad online z Ryanem Goslingiem.
To nazwisko to pewna kasa. Momoa przyciąga miliony
Gdy gwiazdor "Projektu Hail Mary" zobaczył, że dziennikarz łączy się z nim gdzieś ze środka pustyni, przerwał wywiad, by zapytać: "Czy jedzie po ciebie jakaś pomoc?" i stwierdził ze śmiechem, że Hamilton wygląda, jakby był we wnętrzu wulkanu.
"Wyglądasz jak Tom Cruise w 'Mission: Impossible', w tej części, w której się wspina" - kontynuował, nawiązując do czerwonych skał otaczających dziennikarza. "To niesamowite. Nie chciałbym, żebyś tam utknął, ale poziom produkcyjny tego materiału… Czy technicznie potrzebujesz pozwolenia, żeby tam nagrywać? To wygląda, jakbyś kręcił western!" - mówił dalej rozbawiony Gosling, nie chcąc wracać wcale do tematu filmu.
Tymczasem zakłopotany Hamilton wytłumaczył, że był na wycieczce autobusowej w Wielkim Kanionie, ale w drodze powrotnej autobus się zepsuł. Nie chcąc rezygnować z wywiadu z hollywoodzką gwiazdą, połączył się z pobocza, na którym czekał na pomoc. Całe nagranie trwa kilka minut, podczas których Ryan pytał, czy nieszczęśnikowi nie potrzeba wody czy jedzenia. Temat filmu pozostał na drugim planie.
"Projekt Hail Mary" to nadchodzące widowisko science fiction. Film powstał na podstawie bestsellerowej książki Andy'ego Weira (autora słynnego "Marsjanina"), a za reżyserię odpowiada doceniany w Hollywood duet - Phil Lord i Christopher Miller. To przystępna, fascynująca i pełna humoru opowieść, która łączy w sobie motyw walki o przetrwanie, widowiskową akcję oraz historię o przekraczaniu własnych granic w obliczu końca świata. Premiera 20 marca.