Nie żyje aktor Mirosław Krawczyk
"Z przykrością informujemy o śmierci wybitnego aktora Mirosława Krawczyka" - podaje Teatr Wybrzeże. 72-letni Mirosław Krawczyk grał m.in. w "Awanturze o Basię", "Sforze", "Czarnym Czwartku" czy "Rezydencji".
"Mirku, na scenie oczarowywałeś szczerością, a my zapamiętamy Cię jako kolegę o wielkim sercu" - przekazali w swoim wpisie pracownicy Teatru Wybrzeże, z którym Krawczyk był związany wiele lat.
Krzyż oświęcimski i medal po dziadkach. "Mam szacunek do tego, skąd jestem"
"Po studiach w krakowskiej PWST trafił do Teatru Śląskiego w Katowicach, dla kina odkrył go Janusz Kidawa. Zdobyte doświadczenia pozwoliły mu wypracować rozpoznawalny styl oparty na precyzji, uważności i głębokim rozumieniu postaci. Z naszym teatrem związał się w 1986 roku, a ostatnim wspólnym spektaklem były 'Powarkiwania Drogi Mlecznej'. Stworzył szereg wyjątkowych kreacji, obejmujących zarówno repertuar klasyczny, jak i współczesny, m.in. w 'Balladynie', 'Hamlecie', 'Wesołych Kumoszkach z Windsoru', 'Karmaniola, czyli od Sasa do Lasa' czy 'Mary Page Marlowe'" - wspominają współpracownicy z Teatru Wybrzeże.
Mirosław Krawczyk ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Krakowie. Na scenie debiutował w spektaklu "Damy i huzary" w reżyserii Jana Machulskiego. Przez wiele lat związany był z Teatrem Śląskim w Katowicach, a potem pracował we wspomnianym już Teatrze Wybrzeże. Jego ostatnie filmowe produkcje to "Disco polo" - mała rola właściciela dyskoteki, czy "Czarny Czwartek", gdzie wcielił się w Alojzego Karkoszkę, inżyniera, posła i jednego z Budowniczych Polski Ludowej. Jego zawodowa kariera to przede wszystkim poruszające występy na deskach teatralnych.
Prywatnie mąż aktorki Marii Mielnikow, tata Mikołaja Krawczyka - również aktora.