"Brutalny i przerażający". Widzowie i krytycy są nim zachwyceni
Wyniki sprzedaży biletów potwierdziły prognozy, że "Avatar: Ogień i popiół" podczas weekendu obroni pozycję lidera amerykańskiego box office’u. Pierwsze miejsce na liście przebojów stracił tylko na jeden dzień. Na chwilę zdetronizowała go nowość "28 lat później - Część 2: Świątynia kości".
"Avatar: Ogień i popiół" na czele weekendowej listy przebojów w USA znajduje się już od pięciu tygodni. W tym czasie zarobił 363,5 mln dolarów. Na rynku zewnętrznym wpływy sięgają już niemal miliarda dolarów. W sumie superprodukcja Jamesa Camerona zgarnęła 1,32 miliarda dolarów. Trzecia część "Avatara" kosztowała około 400 mln dolarów, więc od pewnego czasu przynosi już zysk. Pytanie, czy na tyle duży, aby przekonać reżyseria do realizacji kolejnych dwóch części?
Filmowe podsumowanie 2025 roku. Które tytuły trzeba obejrzeć?
Podczas minionego weekendu "Avatar: Ogień i popiół" zarobił 13,3 mln dolarów. Tuż za nim sklasyfikowana została nowość "28 lat później - Część 2: Świątynia kości" (13 mln dolarów). Horror zapisał się w historii jako tytuł, który zdetronizował "Avatara" w amerykańskich kinach. Wprawdzie tylko na jeden dzień, ale zawsze.
Historia tej filmowej serii rozpoczęła się w 2002 roku. Działacze na rzecz praw zwierząt uwalniają grupę szympansów z laboratorium. Okazuje się, że zwierzęta są nosicielami śmiertelnego wirusa, który doprowadza swoje ofiary do morderczego szału. W krótkim czasie cała Wielka Brytania pogrąża się w chaosie. 28 dni po pierwszym zarażeniu, w opuszczonym szpitalu budzi się ze śpiączki kurier rowerowy Jim, czyli Cillian Murphy na początku swojej aktorskiej kariery.
"Od razu wiedziałem, że ‘28 dni później’ będzie czymś wyjątkowym. Pamiętam, jak przeczytałem pierwsze dziesięć stron scenariusza Alexa Garlanda i pomyślałem: ‘To jest genialne. W ten sposób koniec świata nie został wcześniej pokazany'" – wspomina reżyser Danny Boyle.
Pierwszy sequel filmu o zombie pojawił się po pięciu latach ("28 tygodni później"). Na kolejny sequel widzowie musieli czekać znacznie dłużej, choć biorąc na poważnie tytuł filmu i tak pięć lat przed czasem. Reżyserem "28 lat później" ponownie został Danny Boyle, a scenarzystą Alex Garland. W głównej roli wystąpił Ralph Fiennes. Dr Kelson pozostaje kluczową postacią także w najnowszej części filmu. "28 lat później - Część 2: Świątynia kości" jest już wyświetlany także w polskich kinach.
Horror zbiera bardzo dobre recenzje. Na portalu Rotten Tomatoes otrzymał ponad 90 proc. pozytywnych opinii zarówno od widzów, jak i krytyków. "W dużej mierze pomija zainfekowanych, by zgłębić tematy sekciarstwa, traumy, psychozy i współczucia, co sprawia, że staje się oryginalną produkcją. Bardzo podoba mi się jego bezkompromisowość i ambicja wyjścia poza schematy gatunku, któremu jednak pozostaje wierny. Film jest brutalny i przerażający" – czytamy w recenzji "Decidera".