Oddaje swój miecz świetlny. Legendarny aktor odchodzi z sagi

Mark Hamill podczas SCAD Savannah Film Festival powiedział magazynowi People, że jest gotowy przekazać pałeczkę Ryanowi Goslingowi, nowej gwieździe zapowiadanego na 2027 roku filmu "Star Wars: Starfighter".

Basia Żelazko

Mark Hamill, legendarny aktor "Gwiezdnych wojen", wcielający się oczywiście w postać Luke'a Skywalkera, otwarcie okazał swoje wsparcie dla Ryana Goslinga, który wciela się w główną rolę w nadchodzącej produkcji z tego uniwersum, czyli "Star Wars: Starfighter". W rozmowie z People podczas SCAD Savannah Film Festival aktor podkreślił, że nie czuje potrzeby udzielania rad Goslingowi. Hamill przyznał: "Jestem jego fanem, a kiedy zobaczyłem go w roli Beavisa w Saturday Night Live, zostałem jego wielkim fanem". Hamill nawiązuje do krótkiego skeczu z programu komediowego, gdzie rzeczywiście Gosling wcielił się w postać kreskówkowego bohatera.

"Wiedźmin". Serialowy Jaskier: "To, że Henry odszedł z serialu, nie oznacza, że odszedł z naszego życia"

Aktor zaznaczył także, że to już nowy etap dla kolejnego pokolenia twórców: - Nie, żadne z tych osób nie potrzebuje moich rad. Oni dobrze sobie radzą. Ja też miałem swój czas. Teraz to ja powinienem pytać ich o porady.

Jego słowa podkreślają przekazanie symbolicznego miecza świetlnego następcom.

Hamill podczas festiwalu w Savannah został doceniony za całokształt twórczości. Otrzymał nagrodę Lifetime Achievement Award, co jest zwieńczeniem jego wieloletniej kariery, w tym ról w ostatnich częściach sagi - "Przebudzenie Mocy", "Ostatni Jedi" i "Skywalker: Odrodzenie". Ostatni raz aktor pojawił się jako Luke Skywalker w serialu "Księga Boby Fetta" w 2022 r., a już rok później podkreślał, że jest bardzo zadowolony, że odszedł.

Nowy rozdział w historii "Star Wars" reżyseruje Shawn Levy. Levy wyjaśnił, że tworzony film nie będzie ani prequelem, ani kontynuacją poprzednich części, lecz samodzielną przygodą z nowymi bohaterami.

Do obsady filmu, oprócz Goslinga, dołączają m.in. Amy Adams, Aaron Pierre, Simon Bird, Jamael Westman, Daniel Ings, Mia Goth oraz Matt Smith. Premiera "Star Wars: Starfighter" jest przewidziana na 28 maja 2027 r.

Wybrane dla Ciebie
Nowy serial twórcy Squid Game. Netflix kręci "The Dealer"
Nowy serial twórcy Squid Game. Netflix kręci "The Dealer"
Klęska polskiego filmu. Nikt nie spodziewał się, że będzie aż tak źle
Klęska polskiego filmu. Nikt nie spodziewał się, że będzie aż tak źle
Tanio już było. Największa platforma streamingowa podnosi ceny
Tanio już było. Największa platforma streamingowa podnosi ceny
Aktor przeczy zarzutom o pedofilię. "Przemyślana próba zemsty"
Aktor przeczy zarzutom o pedofilię. "Przemyślana próba zemsty"
Znów aresztowany. Upadek popularnego aktora z Hollywood
Znów aresztowany. Upadek popularnego aktora z Hollywood
Cruise i DiCaprio bez szans. Ona jest najbardziej kasową gwiazdą
Cruise i DiCaprio bez szans. Ona jest najbardziej kasową gwiazdą
Gorący przebój Netfliksa. Do obejrzenia na własną odpowiedzialność
Gorący przebój Netfliksa. Do obejrzenia na własną odpowiedzialność
Aktor mówi o nowym filmie oscarowego twórcy. "Zmienia myślenie"
Aktor mówi o nowym filmie oscarowego twórcy. "Zmienia myślenie"
Zginęła na oczach męża i córki. Polski dokument podbija świat
Zginęła na oczach męża i córki. Polski dokument podbija świat
"Rycerz Siedmiu Królestw" za darmo w kinach. Trzeba się spieszyć
"Rycerz Siedmiu Królestw" za darmo w kinach. Trzeba się spieszyć
Gwiazdor "Kevina" z zarzutami. W hotelu "przywitali" go policjanci
Gwiazdor "Kevina" z zarzutami. W hotelu "przywitali" go policjanci
Millie Bobby Brown ma skomplikowaną relację z Davidem Harbourem.
Millie Bobby Brown ma skomplikowaną relację z Davidem Harbourem.
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥