Prawie zmarł na planie hitu Netfliksa. Wszystko przez zaniedbania
Michael Oronoz był jednym z pracowników na planie filmu "Czas dla siebie". Niezabezpieczony sprzęt doprowadził do tragicznego wypadku, który mężczyzna prawie przypłacił życiem. Liczne złamania, operacje i śpiączka farmakologiczna. Dziś walczy o miliony i powrót do zdrowia.