Nie możesz przegapić w TV. Najbardziej obrazoburczy film XXI wieku
Jak co tydzień przyglądamy się filmowej ofercie najpopularniejszych stacji telewizyjnych w Polsce. Podczas weekendu 7-8 marca widzowie będą mogli obejrzeć m.in. pierwszy film Andrzeja Wajdy "Pokolenie" oraz słynny film Martina Scorsese "Wilk z Wall Street".
Sobota 7 marca. Jakie filmy w TV?
"Pokolenie" TVP Kultura godz. 11:45. 6 marca, w setną rocznicę urodzin Andrzeja Wajdy, zainaugurowane zostały obchody Roku Andrzeja Wajdy. Wystawy, przeglądy filmów, festiwale, przedstawienia teatralne, projekty edukacyjne, konferencje, wykłady – to tylko przykłady wydarzeń, które obejmuje ogólnopolski i międzynarodowy program. W telewizji na antenie TVP Kultura będzie można obejrzeć niemal wszystkie filmy słynnego reżysera. Przegląd należy rozpocząć od pełnometrażowego debiutu Wajdy. Jego akcja rozgrywa się podczas okupacji niemieckiej. Film przełomu, zwiastujący koniec okresu realizmu socjalistycznego oraz narodziny podziwianej na całym świecie polskiej szkoły filmowej.
"Kultura WPełni". Daniel Olbrychski nie zamierza milczeć. "Dlaczego miałbym mieć odebrany głos?"
"Ferrari" TVP 1 godz. 21:25. Na nowy film Michaela Manna miłośnicy X muzy musieli czekać aż 8 lat. "Ferrari" jest dobrze skonstruowanym filmem biograficznym o człowieku z pasją, dla której był gotów poświęcić dosłownie wszystko. "Wyciszony portret legendy motoryzacji otoczony rykiem silnika. Zwyczajność w wyjątkowym anturażu" – czytamy w recenzji Małgorzaty Czop. Szczególne słowa uznania należą się też aktorom, choć wielu krytyków nie mogło pogodzić się z faktem, że Adam Driver ponownie wcielił się w słynnego Włocha (wcześniej zagrał Maurizio Gucci’ego). Tymczasem Driver jako Enzo Ferrari jest rewelacyjny w budowaniu bezbłędnego balansu między spokojem a desperacją. Wielką klasę pokazała także Penelope Cruz, która w filmie jest chodzącym wulkanem emocji.
"Wilk z Wall Street" TVN godz. 21:45. Jeden z najbardziej obrazoburczych filmów XXI wieku. Genialny czy prymitywny? A może jedno i drugie… prymitywne arcydzieło. Martin Scorsese stworzył wiele mocnych, dobitnych i soczystych filmów, ale balansując na granicy dobrego smaku, przyzwoitości i nieprzyzwoitości, nigdy jej chyba nie przekroczył. A przynajmniej nie obiema nogami. W "Wilku z Wall Street" są momenty, w których Scorsese przez ładnych kilka minut spaceruje po tej drugiej stronie. Niewykluczone, że robi tak, ponieważ nigdy wcześniej nie portretował tak bezwzględnych, bezdusznych i pazernych ludzi, jakimi są… giełdowi gracze. Przy nich gangsterzy z "Chłopców z ferajny" to jedynie podwórkowi chuligani. Bohaterowie z Wall Street bez najmniejszych skrupułów są w stanie zrujnować życie setek, tysięcy osób. Naiwnych, głupich, chciwych, marzących o nowym samochodzie, pralce czy pierwszych wakacjach nad oceanem.
Niedziela 8 marca. Jakie filmy w TV?
"Chopin, Chopin!" Canal+ 1 godz. 12:10. Największa polska superprodukcja ostatnich lat (po 1989 roku więcej pieniędzy pochłonęła jedynie realizacja "Quo Vadis"). Biograficzna produkcja o słynnym pianiście kosztowała 70 mln zł. Okres zdjęciowy trwał cztery miesiące. W filmie zagrało 260 aktorów i epizodystów, ponad 5000 statystów. Na planie wykorzystano około 300 historycznych pojazdów, ponad 1000 kompletów kostiumów, 600 par butów, 200 cylindrów, setki dodatków. Część zdjęć zrealizowano w Bordeaux oraz na Majorce. W Polsce ekipa filmowa pracowała na Dolnym Śląsku (Lubiąż, Szczawno, Żelazno), a także w Pszczynie i Żaganiu. Wypada obejrzeć, choć, jak napisał Tomasz Raczek: "Film robi schizofreniczne wrażenie: rozmach produkcyjny i efektowność zdjęć roztrzaskuje się o słaby scenariusz i udawaną psychologię".
"John Wick 4" TV Puls godz. 20:00. Kultowy dziś bohater, w którego wcielił się Keanu Reeves, po raz pierwszy pojawił się w kinach w 2014 roku. Na początku wielkiej furory nie zrobił. Film przyniósł pewien zysk, ale nie tyle dzięki wpływom ze sprzedaży biletów (86 mln na całym świecie), co skromnemu budżetowi. Nikt wówczas nie myślał o nakręceniu kolejnej części. Sytuacja uległa zmianie, gdy sensacyjna produkcja trafiła na rynek DVD i Blu-ray. Oglądany w zaciszu kina domowego cieszył się rekordową popularnością. Kolejne części zarabiały w kinach coraz więcej pieniędzy: 171 mln dolarów wpływów, 327 milionów oraz 447 milionów dolarów. "To nirwana dla fanów kina akcji. Niesamowity wyczyn kontrolowanego chaosu, pełen kaskaderskich popisów i zapadającej w pamięć wizualnej narracji, która konsekwentnie zaskakuje widzów, wzbudza podziw i dreszcz emocji" – napisał jeden z amerykańskich krytyków.
"Gran Torino" TVN 7 godz. 22:55. Ostatni wielki przebój w filmografii Clinta Eastwooda – aktora i reżysera. Znalazł się w pierwszej dziesiątce największych kinowych hitów w 2008 roku. Eastwood wcielił się w postać emerytowanego mechanika samochodowego i weterana wojny w Korei o swojsko brzmiącym nazwisku – Kowalski. Odkąd umarła jego żona, jest coraz bardziej samotnym i zgorzkniałym człowiekiem. Jego jedynym skarbem jest Ford Gran Torino. Kowalski wrogo odnosi się do wszelkich zmian, a szczególnie do nowych sąsiadów, imigrantów z Azji. Jest zwolennikiem starych wartości, takich jak ciężka praca, honor i miłość do ojczyzny. Uważa, że imigranci nie mają szacunku dla kultury i historii Ameryki.