Powrót komedii o seksie? Dla jednych klasyk, dla innych żenada
Zastanawiacie się, jaki jeszcze klasyk wróci do łask? Kręcą nowy "Słoneczny patrol", to może wróci także "American Pie"? Aktor skomentował plotki.
Jason Biggs, który był i wciąż jest twarzą serii "American Pie", nie kryje entuzjazmu wobec możliwości stworzenia kolejnej części kultowego filmu. Jak podkreśla aktor, chętnie wróciłby do roli Jima Levensteina, gdyby tylko powstał odpowiedni scenariusz. - Ciągle trwają rozmowy - powiedział Biggs na premierze swojego nowego filmu "Operation Gary Taco’s". - Bardzo chciałbym znów pracować z całą ekipą - dodał.
Najlepszy zagraniczny serial? Nominowani w plebiscycie Top Seriale 2026
Biggs zaznaczył, że popularność nostalgicznych produkcji powraca, co zachęca do rozważań nad kontynuacją serii, która rozpoczęła się w 1999 r. Jego postać, Jim, mógłby teraz zmierzyć się z problemami związanymi z dorastającym synem, co przypominałoby wyzwania, z jakimi mierzył się on sam.
Thomas Ian Nicholas, inny członek obsady, ujawnił w 2024 r., że powstał piąty scenariusz "American Pie", jednak nie doszło do jego realizacji. Czy to się zmieni? "American Pie" dziś uważane jest przez wielu za klasyk wśród komedii dla nastolatków.
Biggs, dziś ojciec dwóch synów, wyznał, że już musiał tłumaczyć jednej z pociech słynną scenę z "American Pie", w której filmowy Jim rozkoszuje się intymnym momentem z ciastem. Jak wspomina, pokazanie jej było dla jego syna dość krępujące, ale „śmiał się i zrozumiał przekaz".
Przypomnijmy, że "American Pie" opowiadało o grupie nastolatków i ich niepowstrzymanym pociągu seksualnym. Odkrywali intymny świat na różne sposoby, czasem w dość żenujący, a czasem w krępujący sposób. Gagi o seksie były na tyle bliskie rzeczywistości, że film stał się hitem w kinach - produkcja zarobiła ponad 200 mln dolarów i doczekała się kilku kontynuacji. Ale czy w piątym filmie powróciłaby stara obsada? O to może być trudno. Większość z nich straciła kariery w Hollywood.