To miał być przebój dekady. Autor "Gry o tron" powiedział: "dość"
W tym roku miłośnicy serialowych produkcji fantasy otrzymali prawdziwą filmową ucztę. Na platformie HBO Max mogą już oglądać "Rycerza Siedmiu Królestw", a za cztery miesiące zobaczą trzeci sezon "Rodu smoka". Prezentujemy premierowy zwiastun spin-offa "Gry o tron".
Seriale oparte na twórczości George’a R.R. Martina to prawdziwa żyła złota dla HBO. "Gra o tron" przez osiem sezonów biła rekordy popularności, a po jej zakończeniu zaczęły się pojawiać inne produkcje inspirowane książkami amerykańskiego pisarza fantasy. Opinie widzów i krytyków na temat nowych seriali z uniwersum "Gry o tron" są różne, często niepochlebne, ale ich oglądalność nie pozostawia wątpliwości, że karuzela wciąż się będzie szybko kręcić.
Bez ogródek. Gwiazdor HBO mówi, co robił na planie
Serwis filmowy "Variety" podał, że średnia oglądalność pierwszych pięciu odcinków "Rycerza Siedmiu Królestw" w Stanach sięgnęła 13 mln widzów. Jest to trzeci co do wielkości debiut serialowy w historii HBO Max. 23 lutego użytkownicy platformy będą mogli zobaczyć szósty, ostatni odcinek pierwszej serii. Wiemy już, że druga pojawi się w przyszłym roku.
Przypomnijmy, że "Rycerz Siedmiu Królestw" został oparty na trzech opowiadaniach George’a R.R. Martina: "Błędny rycerz", "Zaprzysiężony miecz" oraz "Tajemniczy rycerz", których akcja rozgrywa się pomiędzy "Rodem smoka" a "Grą o tron", mniej więcej 100 lat przed czasami, w których żył Jon Snow. Na Żelaznym Tronie zasiada ród Targaryenów, a pamięć o ostatnim smoku jest wciąż żywa.
Tymczasem w sieci pojawił się premierowy zwiastun trzeciego sezonu "Rodu smoka". Flagowa produkcja HBO ma wiele do udowodnienia. Drugi sezon spotkał się z dużą krytyką nie tylko ze strony fanów, ale także samego George’a R.R. Martina. Pisarz postanowił nie współpracować dłużej z showrunnerem serialu z powodu różnic kreatywnych i wprowadzonych zmian względem literackiego oryginału.
Trzeci sezon "Rodu smoka" będzie miał premierę w czerwcu. Ryan Condal, showrunner serialu, w podcaście "Escape Hatch" powiedział: "Naprawdę czuję, że przekroczyliśmy pewien kluczowy moment. Wiedząc, że pozostały nam jeszcze tylko dwa sezony, możemy wykorzystać wszystkie nasze pomysły w pełni. (…) Tworzenie tych cho...nych smoków zajmuje tak strasznie dużo czasu, że musimy dopilnować, żeby wyglądały tak dobrze, jak tylko się da. To było wyczerpujące. Teraz, gdy wszystko jest już skończone i zaczynam oglądać pierwsze materiały, czuję prawdziwą lekkość. Nakręciliśmy gigantyczną produkcję. Jestem co do niej bardzo optymistycznie nastawiony".