Ryan Gosling w stanie nieważkości - "everyman", którego potrzebujemy?
Kino science fiction zazwyczaj kojarzy nam się z heroicznymi astronautami, którzy są gotowi poświęcić wszystko w imię misji i ratowania świata. Często działają w myśl zasady "Prawdziwa siła techniki się nie boi". Wtedy na scenę wkracza Ryland Grace – bohater filmu "Projekt Hail Mary", który kompletnie zrywa z tym stereotypem. Zamiast siły muskuł używa swojego mózgu. Jednocześnie można śmiało powiedzieć, że jest to rola, która łączy najlepsze cechy wszystkich postaci, które dotychczas zagrał Ryan Gosling.
Ryland Grace – zwykły człowiek w niezwykłej misji
Główny bohater filmu "Projekt Hail Mary" to nauczyciel fizyki, który budzi się samotnie na statku kosmicznym, początkowo nie pamiętając swojej tożsamości i tego, dlaczego w ogóle został wysłany w kosmos. Po początkowym szoku do głosu dochodzi racjonalne myślenie umysłu ścisłego, a Grace powoli zaczyna szukać odpowiedzi na pytania o to, co robi lata świetlne od domu.
Choć znalazł się w poważnej sytuacji, to stara się podchodzić do niej z humorem. Kiedy poznajemy jego przeszłość, dowiadujemy się, że choć wszystkie jego działania są oparte o znane światu zagadnienia z dziedziny fizyki, matematyki i chemii, więc raczej twardo stąpa po ziemi, to jednak robi to z humorem i często w niekonwencjonalny sposób. Zarówno w eksperymentach, jak i przy spotkaniu z obcą cywilizacją zawsze stara się znaleźć logiczne rozwiązania.
Ryland Grace nie jest wyszkolonym astronautą, a jego podejście do życia i samego siebie sprawia, że nie brano go nawet pod uwagę przy kompletowaniu zespołu. Jedynie los i przypadek zdecydowały, że główny bohater "Projektu Hail Mary" okazał się ostatnią nadzieją na uratowanie naszej planety.
Ryan Gosling – chłopak z sąsiedztwa, który poleciał w kosmos
Pochodzący z Kanady Ryan Gosling zaczynał swoją karierę w popularnym w latach 90. ubiegłego stulecia amerykańskim kanale dla dzieci i młodzieży, z którego wywodzi się wiele gwiazd uwielbianych przez pokolenie milenialsów. Następnie grywał epizody w serialach, aż w końcu trafił na duże ekrany. W 2007 r. został nominowany do Oscara w kategorii najlepszego aktora, 10 lat później otrzymał kolejną nominację oraz nagrodę Złotego Globu.
Ryan Gosling nawet prywatnie jest "everymanem", ponieważ w 2009 r. wydał album muzyczny, a w 2010 r. skomponował część ścieżki dźwiękowej do filmu. Żeby tego było mało, stał się współwłaścicielem marokańskiej restauracji w Beverly Hills. W wolnych chwilach próbuje uczynić świat lepszym miejscem, wspierając różne organizacje zajmujące się walką o ochronę praw zwierząt i dzieci.
Suma wszystkich Goslingów
Można śmiało powiedzieć, że rola Rylanda Grace'a w filmie "Projekt Hail Mary" to połączenie najlepszych występów Ryana Goslinga. W przeszłości był też astronautą, który pokazał ludzką twarz i bardziej niż o swoje życie dbał o bezpieczeństwo rodziny. Potrafi doskonale prowadzić samochody i jest świetnym kaskaderem. Wie, kiedy można być twardzielem i kiedy stosowanie przemocy jest zasadne, choć łączy to z pewnego rodzaju naiwnością, wynikającą z wiary w to, że należy trzymać się zasad. Lubi zastanawiać się nad sensem istnienia, nawet jeśli jest androidem.
Tak dochodzimy do Rylanda Grace'a, który twardo stąpa po ziemi, ale jednocześnie zachowuje poczucie humoru. Ciężko powiedzieć, czy jest to jego cecha charakteru, czy może po prostu mechanizm obronny, ale jest w tym sporo uroku. Do tego nie ma żadnych nadludzkich sił, zamiast tego uczy fizyki, mieszka sam, nie ma nawet zwierzęcia. Jednocześnie w obliczu zagrożenia i wyzwań potrafi zachować zimną krew i empatię.
Ty też możesz uratować świat
Żyjemy w czasach dużej niepewności, kiedy wydaje się, że wszystko zostało już odkryte i przeciętnemu Kowalskiemu ciężko zabłysnąć. Tu na scenę wkracza Ryland Grace, który równie dobrze mógłby być jednym z naszych sąsiadów, których widujemy codziennie na ulicy albo w sklepie. Pokazuje, że każdy może w sobie odkryć siłę, odwagę i determinację, a przy tym zachować ludzką twarz, być wyrozumiałym i empatycznym. Dlatego łatwo uwierzyć, że każdy z nas ma szansę nawet w niewielkim stopniu przyczynić się do tego, by uczynić świat lepszym miejscem.
Sprawdź najnowsze wcielenie Goslinga już od 20 marca na kinowych ekranach.