Sean Penn zagrał go w filmie? Widzowie nie mają wątpliwości
Czy czarny charakter z nowego filmu Paula Thomasa Andersona ma swój odpowiednik w rzeczywistości? Widzowie "Jednej bitwy po drugiej" łączą postać graną przez Seana Penna z Gregiem Bovino. Historia dowódcy amerykańskiej straży granicznej do złudzenia przypomina losy filmowego, toksycznego pułkownika.
Pułkownik Steven J. Lockjaw to drugoplanowy bohater filmu "Jedna bitwa po drugiej" w reżyserii Paula Thomasa Andersona. Jest on bezwzględnym oficerem, który na podobieństwo zaprogramowanego robota ściga głównych bohaterów, a jednocześnie desperacko pragnie akceptacji w najwyższych kręgach władzy. Zagrany przez Seana Penna antagonista stanowi satyrę na toksyczną męskość, rasizm i amerykański imperializm. Aktor otrzymał za tę rolę nominacje do Oscara, Złotych Globów i BAFTA.
Widzowie nominowanej do Oscara produkcji dostrzegają podobieństwo między fikcyjnym pułkownikiem a Gregiem Bovino. "Daily Mail" przytacza liczne komentarze na ten temat. Chodzi o dowódcę straży granicznej Border Patrol USA, który jest twarzą kampanii deportacyjnej administracji Donalda Trumpa. Zasłynął z bezwzględnych metod operacyjnych, braku skrupułów (jego dewiza operacyjna to "turn and burn", czyli "odwróć się i spal"), co uczyniło go znanym w całych Stanach Zjednoczonych. Reżyser i scenarzysta filmu "Jedna bitwa po drugiej" ujawnili, że oparli produkcję na powieści "Vineland" z 1990 r.
Superman poparł ICE? Tak wytłumaczył powody swojej decyzji
Kim jest Greg Bovino?
Bovino znalazł się w ogniu krytyki po tym, gdy agenci Urzędu ds. Imigracji i Egzekwowania Ceł (ICE) zastrzelili w Minneapolis obywatela USA Alexa Prettiego. Tragedia była iskrą zapalną dla ogólnokrajowych protestów przeciw brutalności służb imigracyjnych. Bovino bronił brutalnych działań agentów ICE, wdawał się w dyskusję w mediach społecznościowych, twierdząc, że zastrzelony Pretti zaatakował funkcjonariuszy. Dowódca straży granicznej był tak pewny swojej racji, że kłócił się nawet z politykami w internecie.
Sytuacja wokół Bovino eskalowała do tego stopnia, że został on odsunięty od bieżących obowiązków i pozbawiony dostępu do rządowych kont w mediach społecznościowych na polecenie przełożonych. Ma on trafić na mniej eksponowane stanowisko w Kalifornii i wkrótce przejść na emeryturę.