Skandal na planie serialu. Zwolniony aktor przerywa milczenie
Z dnia na dzień stracił rolę, a jego postać pośpiesznie usunięto ze scenariusza drugiego sezonu. Teraz David Del Rio reaguje. Były gwiazdor "Matlocka" wytacza działa przeciwko CBS Studios, zapowiadając ujawnienie prawdy o skandalu, który kosztował go posadę w hitowej produkcji.
David Del Rio, były aktor serialu "Matlock", wszczął prywatne postępowanie arbitrażowe przeciwko CBS Studios. Powodem było nagłe wyrzucenie go z produkcji w październiku 2025 r. Zwolnienie było bezpośrednim echem oskarżeń o napaść na tle seksualnym, które wysunęła przeciwko niemu jego ekranowa partnerka Leah Lewis. Del Rio zamierza walczyć o oczyszczenie swojego imienia z zarzutów, które stacja po wewnętrznym dochodzeniu przekwalifikowała na "niepożądane zachowanie o charakterze seksualnym".
Prawniczka aktora, Shawn Holley, podkreśla, że jej klient padł ofiarą przedwczesnej oceny, a same oskarżenia są fałszywe. W obszernym oświadczeniu zaznaczyła: "Podczas arbitrażu pan Del Rio przedstawi wiadomości tekstowe oraz dowody, które bezpośrednio przeczą dotychczasowym publicznym opisom spornej interakcji. Dowody te nie zostały w pełni uwzględnione przed podjęciem niekorzystnych decyzji pracowniczych".
Pokazali prawdę o Polakach? Mroczne kulisy filmu "Pojedynek"
David Del Rio kontra CBS Studios
Stacja CBS, pomimo zapewnień zespołu aktora o przedłożeniu dowodów na jego niewinność, podtrzymała swoją decyzję po przeprowadzeniu zarówno pierwszego, jak i dodatkowego śledztwa. W rezultacie Del Rio został natychmiastowo wyprowadzony z terenu studia, a jego współpracę z siecią zerwano. Przedstawiciele telewizji oraz samej Leah Lewis konsekwentnie odmawiają publicznego komentowania szczegółów sprawy.
Odejście Del Rio znacząco wpłynęło na fabułę hitowego serialu, w którym gwiazdor wcielał się w postać mecenasa Billy'ego Martineza. Choć aktor zdążył nakręcić aż siedem odcinków drugiego sezonu, twórcy musieli pośpiesznie wykreślić jego bohatera ze scenariusza. W niedawnej premierze sezonu nieobecność prawnika wytłumaczono nagłą niedyspozycją zdrowotną, a postać grana przez Leah Lewis skomentowała to krótko na ekranie: - Jest chory. Bardzo, bardzo chory. Wymiotuje.
Kulisy zwolnienia wywołały również spore poruszenie w mediach społecznościowych. Niedługo po wybuchu afery Leah Lewis udostępniła na Instagramie zdjęcie ze swoją matką, sugerując, że dochodzi do siebie po trudnych wydarzeniach. "Mama jest ze mną, ruszamy naprzód w miłości i sile. Jestem w dobrych rękach. Dziękuję wszystkim za wszelkie wsparcie i troskę" - napisała.
Na oświadczenie zareagowała żona aktora, Katherine Del Rio. W opublikowanym (a następnie usuniętym) wpisie nazwała Lewis "najbardziej niepokojącym człowiekiem, jakiego kiedykolwiek poznała". Sparafrazowała również jej słowa, wstawiając własne zdjęcie z matką i dodając wymowny komentarz: "Mama jest ze mną. Ruszamy naprzód w miłości i sile po tym, co Leah zrobiła naszej rodzinie. Dziękujemy wszystkim za miłość i wsparcie".