"Minecraft" z Jasonem Momoa przekroczył magiczną granicę miliarda dolarów w kinach. Rosły aktor, który swój wielki przełom w karierze miał dzięki "Grze o tron", już szykuje się do drugiej części superprodukcji. Czy to będzie hit? Kasowy na pewno.
Momoa ma teraz świetną passę. Mamy dopiero luty, a premierę miał już jego pierwszy film w tym roku - "Ekipa wyburzeniowa". W produkcji lub postprodukcji jest aż kilka tytułów, w które jest zaangażowany. Żeby wymienić te najgłośniejsze: "Supergirl", gdzie zagra Lobo, co zostało przyjęte przez widzów z wielkim entuzjazmem, trzecia część "Diuny" i kolejny rozdział "Szybkich i wściekłych". Wielkie budżety i pewnie tak samo wielka widownia. Wśród czysto komercyjnych projektów ma także takie, które robi z prawdziwej pasji, jak program "Na szlaku odkryć", którego jeden z odcinków niedawno nagrywał w Gdańsku, budząc sensację.
W rozmowie z nami przyznaje, że tak obrót spraw jest jak spełnienie dziecięcych marzeń. "Jestem w największym filmie science fiction na świecie i jednocześnie robię ten program o rzemiośle, o tym, co osobiście kocham w swoim życiu. To ogromny zaszczyt i myślę, że 2026 rok będzie naprawdę świetny".