Tragedia nią wstrząsnęła. Nie powstrzymała łez przed kamerą
Na platformie Disney+ zadebiutował dokument "The End of an Era". Produkcja pokazała nieznane kulisy życia Taylor Swift podczas "The Eras Tour". Kamery uchwyciły artystkę w chwilach największej próby, gdy musiała zmierzyć się z groźbą ataku i tragicznymi wydarzeniami, które wstrząsnęły światem.
"The Eras Tour" Taylor Swift była jedną z najbardziej spektakularnych tras koncertowych w dziejach muzyki. Artystka objechała cały świat z ponad trzygodzinnym show, na którym prezentowała wszystkie ery jej kariery, grała piosenki-niespodzianki, a wszystkiemu towarzyszyła spektakularna scenografia, kostiumy i choreografia. Gwiazda wystąpiła też w Polsce, gdzie w sierpniu 2024 r. dała trzy koncerty na PGE Narodowym w Warszawie.
Kto chce wrócić do emocji związanych z legendarną trasą, może zajrzeć na Disney+. W serwisie zadebiutowała seria dokumentalna "The End of an Era". Sześcioodcinkowy materiał pozwala na zakulisowe spojrzenie na życie artystki w trakcie trasy i przyjrzenie się z bliska Taylor w czasie, gdy jej trasa koncertowa trafiała na pierwsze strony gazet i zachwycała fanów na całym świecie. W dniu premiery, 12 grudnia, ukazały się dwa odcinki, a kolejne będą pojawiać się co tydzień.
"Jedyna". Gwiazdy hitu mówią o finale serii
Taylor Swift w dokumencie Disney+
Pierwszy odcinek pokazał Swift najmroczniejszym momencie trasy, gdy mierzyła się z groźbą zamachu terrorystycznego oraz reagowała na brutalne morderstwo na zajęciach tanecznych.
Artystka musiała odwołać trzy koncerty w Wiedniu z powodu zagrożenia terrorystycznego. Amerykańskie służby wywiadowcze odkryły, że zamachowcy chcieli zdetonować bombę podczas występu Swift w stolicy Austrii. W tym samym okresie w brytyjskim Southport nożownik wtargnął na zajęcia taneczne z motywem Taylor Swift i zaatakował uczestniczące w nich dzieci. Ofiarami szaleńca były sześcio-, siedmio- i dziewięciolatka. Swift spotkała się z ocalałymi z napaści przed koncertami w Londynie. Dokument Disney+ pokazuje, że artystka nie była w stanie powstrzymać emocji.
"The End of an Era" pokazuje Taylor Swift we łzach
- To pierwszy raz, kiedy czuję się, jakbym stąpała po cienkim lodzie - powiedziała Swift przed występem w stolicy Wielkiej Brytanii. - Właśnie przydarzyła się nam seria bardzo brutalnych, przerażających rzeczy związanych z trasą. Uniknęliśmy masakry. Miał miejsce ten straszny atak na imprezie tanecznej z motywem Taylor Swift. I to były małe dzieci, które... - Artystka nie potrafiła dokończyć zdania, bo głos jej się złamał na myśl o tragedii.
Kamery uchwyciły Swift, gdy mówiła, że przed spotkaniem z ocalałymi z ataku próbowała powstrzymać się od płaczu. - Będzie dobrze, bo kiedy ich spotkam, nie będę tego robić. Przysięgam na Boga, nie będę tego robić. Będę się uśmiechać - powiedziała.
Dokument pokazuje, że wsparcia artystce udzielił Ed Sheeran oraz jej matka. Na szczęście reszta trasy przebiegła bez poważniejszych incydentów.