Wzrost o 110 proc. Zaskakujący trend po premierze hitu HBO
Dwóch zaciekłych wrogów na lodowisku i wielki sekret, o którym nie może dowiedzieć się świat sportu. Hitowa produkcja HBO "Gorąca rywalizacja" bije rekordy popularności, a przy okazji nieoczekiwanie wywołała turystyczny boom. Dlaczego fani serialu masowo ruszyli do Kanady?
"Gorąca rywalizacja" to jeden z największych serialowych fenomenów ostatnich miesięcy. Produkcja HBO zdobyła w błyskawicznym tempie ogromną społeczność fanów. Skutkiem ubocznym sukcesu serialu jest boom turystyczny w Kanadzie. Widzowie z całego świata zachwycili się krajobrazami pokazanymi na ekranie, co sprawiło, że produkcja stała się nieoficjalną reklamą tamtejszej natury.
"Gorąca rywalizacja" jest opartą na książkach Rachel Reid historią dwóch profesjonalnych hokeistów, Shane'a Hollandera i Ilji Rozanowa. Na lodowisku uchodzą za największych i najbardziej zaciekłych wrogów, ale po zejściu z tafli łączy ich namiętny romans trzymany w głębokiej tajemnicy przed światem sportu i mediami.
Musieli się namiętnie pocałować. Nagrali komiczną reakcję
"Gorąca rywalizacja" wywołała turystyczny boom
Największym zainteresowaniem fanów serialu cieszy się dystrykt Muskoka, gdzie nagrywano kluczowe ujęcia letniskowe "Gorącej rywalizacji". Po finale pierwszego sezonu liczba rezerwacji tamtejszych domków wzrosła aż o 110 proc. Zarówno sami Kanadyjczycy, jak i zagraniczni turyści (głównie z USA) pragną na własnej skórze doświadczyć urokliwego odpoczynku nad jeziorem, dokładnie tak, jak zrobili to główni bohaterowie produkcji HBO.
Dla wielu widzów ogromnym plusem jest samo tło wydarzeń. Serial, zamiast głośnych klubów i barów, promuje spokojny wypoczynek w przytulnej, rustykalnej scenerii. Zjawisko turystyki serialowej wpłynęło też na inne lokalizacje znane z produkcji HBO, np. miasto Hamilton, gdzie zanotowano nagły napływ fanów. Jedna z lokalnych kawiarni została wręcz oblężona przez miłośników produkcji. Pod ich presją właściciele wprowadzili do menu specjalne napoje inspirowane serialem i zaczęli organizować zloty fanów, co okazało się biznesowym strzałem w dziesiątkę.
Zdaniem ekspertów cytowanych przez "BBC" sukces "Gorącej rywalizacji" świetnie pokazuje, jak bardzo świat docenia kanadyjską otwartość wobec społeczności LGBTQ+. Na drugi sezon trzeba będzie poczekać aż do 2027 r., dlatego fani umilają sobie to długie oczekiwanie, podróżując śladami ulubionych bohaterów i ożywiając serialową magię w prawdziwym świecie.