Zmarł w szpitalu. Wydano akt zgonu aktora
Robert Carradine, aktor znany m.in. z "Zemsty frajerów" i "Django" zmarł w wieku 71 lat. Odebrał sobie życie po tym, jak od wielu lat zmagał się z ciężkim zaburzeniem, chorobą afektywną dwubiegunową.
Nieco ponad dwa tygodnie po tym, jak Robert Carradine (grał też w serialu "Lizzie McGuire") zmarł 23 lutego w wieku 71 lat, jego akt zgonu ujawnił, że zmarł w szpitalu Ronald Reagan UCLA Medical Center w Los Angeles.
Teraz serwis E news podaje, że nie było tradycyjnego pochówku. Prochy aktora bliscy wysypali do morza, co w USA (w przeciwieństwie do Polski) jest legalne.
Legendy Hollywood
Po śmierci aktora jego rodzina umieściła oświadczenie w sieci: "Z głębokim smutkiem musimy przekazać wiadomość o śmierci naszego ukochanego ojca, dziadka, wujka i brata, Roberta Carradine’a. W świecie, który potrafi wydawać się tak mroczny, Bobby zawsze był dla wszystkich wokół promieniem światła. Jesteśmy zdruzgotani stratą tej pięknej duszy i chcemy oddać hołd jego dzielnej walce z chorobą afektywną dwubiegunową, z którą zmagał się przez niemal dwie dekady. Mamy nadzieję, że jego droga rzuci światło na ten temat i pomoże w walce ze stygmatyzacją chorób psychicznych. W tym czasie prosimy o uszanowanie naszej prywatności, abyśmy mogli opłakiwać tę niewyobrażalną stratę. Dziękujemy za zrozumienie i współczucie".
Wśród gwiazd, które wspominają Carrade'a, była też Jamie Lee Curtis, która napisała: "Obudziłam się i przeczytałam, że Robert Carradine nie żyje. Poznałam go na żywo w telewizji, w programie 'The Dinah Shore Show', kiedy zaproszono grupę aktorów drugiego pokolenia - dziś nazwalibyśmy ich nepo babies. Byli tam Veronica, Cartwright i Bobby, a ja weszłam na plan jako ostatnia. Bobby poprzestawiał miejsca, tak żeby móc usiąść obok mnie, i pocałował mnie na żywo, na antenie".
GDZIE SZUKAĆ POMOCY? Jeśli znajdujesz się w trudnej sytuacji i chcesz porozmawiać z psychologiem, dzwoń pod bezpłatny numer 116 123 lub 22 484 88 01. Listę miejsc, w których możesz szukać pomocy, znajdziesz też TUTAJ.