Edward Linde-Lubaszenko będzie mieć państwowy pogrzeb?
Aktor filmowy, teatralny i telewizyjny zmarł kilka dni temu w wieku 86 lat. Pozostawił po sobie bogaty dorobek. Czy dzięki temu otrzyma ostatnie pożegnanie z oficjalnymi honorami?
Edward Linde-Lubaszenko zagrał ponad 70 ról filmowych, blisko 100 teatralnych i przeszło 80 w teatrze telewizji. Współpracował z największymi indywidualnościami polskiego teatru i filmu: Jerzym Jarockim, Konradem Swinarskim, Krystianem Lupą, Andrzejem Wajdą, Kazimierzem Kutzem i Krzysztofem Zanussim. Widzowie pamiętają go m.in. z takich kultowych produkcji, jak "Lista Schindlera", "Psy", "Poranek kojota", "Trzy dni bez wyroku", "Chłopaki nie płaczą", a także z roli doktora Romana Bognara w serialu "Układ krążenia".
W niedzielę wieczorem na Instagramie jego syn, również aktor, Olaf Lubaszenko opublikował czarno-białą fotografię ojca i napisał "Żegnaj Tato".
Krzyż oświęcimski i medal po dziadkach. "Mam szacunek do tego, skąd jestem"
Pogrzeb Edwarda Linde-Lubaszenki
Super Express postanowił sprawdzić w Związku Artystów Scen Polskich, czy ostatnie pożegnanie aktora będzie miało charakter państwowy. "Wystąpiliśmy do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego z prośbą o pogrzeb państwowy" - brzmiała odpowiedź ZASP.
Jak zauważa dziennik, matka aktora pochowana jest we Wrocławiu. Z drugiej strony większość życia Linde-Lubaszenko, zawodowego i prywatnego, związał z Krakowem. Być może w ostatniej woli wskazał miejsce, w którym chciał spocząć.