François Ozon o filmie "Dzięki Bogu": "Tak jak owieczki idą do wilka, tak oni podążali do swojego oprawcy"
- Chciałem pokazać, że molestowane dziecko jest jak bomba z opóźnionym zapłonem. Która jak już wybuchnie, to w jej polu rażenia znajdują się wszyscy. Rodzice, którzy czują się winni. Partnerzy, którzy nie potrafią odnaleźć się w życiu seksualnym z ofiarą - mówi reżyser François Ozon. Jego najnowszy film "Dzięki Bogu" właśnie trafił do polskich kin.