Sparaliżowało mu twarz. Musiał zrezygnować z roli w słynnym filmie
W 2001 r. Mark Ruffalo zagrał w swoim przełomowym filmie. Pojawił się m.in. u boku Roberta Redforda w dramacie "Ostatni bastion". Kilka miesięcy później dowiedział się, że ma guza mózgu. - Obudziłem się i zacząłem płakać. Myślałem, że umrę - powiedział hollywoodzki aktor podczas jednego z wywiadów.