"Lost River": Ryan Gosling w hołdzie mistrzom [RECENZJA DVD]
W „Mad Maksie” i jego niezliczonych kopiach twórcy postawili sprawę jasno. Światem jutra rządzą samozwańczy tyrani, motocyklowe gangi i choroba popromienna. U Ryana Goslinga, który akcję swojego debiutu osadził w bliżej nieokreślonej, acz niedalekiej przyszłości, jest znacznie gorzej. Ludzkość nadal skazana jest na bankierów, kredyty i niespłacone hipoteki.