Ludzie we łzach po seansie "Wichrowych wzgórz". "Film roku"
Bez zaskoczenia: głośna (choć bardzo swobodna) ekranizacja "Wichrowych wzgórz" wywołuje skrajne emocje wśród widzów. Film już trafił do kin, a ludzie chętnie dzielą się swoimi wrażeniami.
"Film roku", "Nie spodziewałam się, że aż tak pokocham ten film. Oglądało mi się go świetnie… wypłakałam oczy", "I co z tego, że przez ostatnie 20 minut szlochałam bez opamiętania?", "Nie obchodzi mnie, co kto powie, ja uwielbiam 'Wichrowe Wzgórza' na maksa", "Mam wrażenie, że ten film to jedna wielka fanfikcja - i szczerze? Bardzo mi się podobał", "O mój Boże. Ten film serio sprawił, że w końcu postanowiłam dokończyć książkę. Skoro film aż tak mną wstrząsnął emocjonalnie, nawet nie chcę myśleć, w jakim stanie będę po lekturze" - cytuje komentarze z sieci Daily Mail.
"Wichrowe wzgórza" Emerald Fennell z Margot Robbie i Jacobem Elordim w rolach głównych dzielą krytyków i widzów. Trudno jednak im odmówić dużej siły oddziaływania.
Jacob Elordi w strugach deszczu
"Wichrowe wzgórza" - reakcje
"Emerald Fennell wykazała się niewyobrażalną bezczelnością, patrosząc "Wichrowe Wzgórza" z emocji, które uczyniły powieść z 1847 r. klasykiem. Miałkie, momentami żenująco prymitywne ucieczki w tanią pseudopornografię wykpiły rozdzierające uczucie łączące "rodzeństwo" Cathy i Heathcliffa. Reżyserka, zamykając tytuł w cudzysłów, chciała podkreślić, że będzie to jedynie luźna interpretacja książki. Nie ostrzegła jednak, że okaże się ona aż tak kompromitująca" - pisze w swojej recenzji Bartosz Sąder z WP.
Z kolei część krytyków przyjęła film z wyraźnym entuzjazmem, doceniając wyrazistą, mocno wystylizowaną wizję Emerald Fennell. Zamiast kurczowo trzymać się literackiego oryginału, reżyserka świadomie stawia na atmosferę, zmysłowość i emocjonalną intensywność. Caryn James z BBC.com przyznała filmowi cztery gwiazdki, pisząc, że widzowie, którzy zaakceptują go jako reinterpretację, a nie ścisłą adaptację, mogą uznać go za "całkowicie pochłaniający".
Przypomnijmy, że wizja Emerald Fennell to nie pierwsza ekranizacja jedynej powieści Emily Brontë. Pierwszą nakręcono już w 1920 roku, potem w 1939 roku, a następnie kilka, spośród których najpopularniejsza była wersja z 1992 roku z Juliette Binoche i Ralphem Fiennesem. Możecie ją obejrzeć na SkyShowtime.