Łzy w oczach Harrisona Forda. Piękne pożegnanie z Hollywood?
Łzy wzruszenia, głęboka wdzięczność i szczera pokora. 83-letni Harrison Ford nie krył emocji, kiedy odbierał nagrodę za całokształt twórczości Amerykańskiej Gildii Aktorów Ekranowych. Legendarny aktor wygłosił przemówienie, w którym podsumował swój dorobek artystyczny.
Harrison Ford wzruszył się do łez, kiedy odbierał honorową nagrodę za całokształt twórczości podczas gali Amerykańskiej Gildii Aktorów Ekranowych (SAG). Statuetkę wręczył mu Woody Harrelson. 83-letni aktor wykorzystał tę chwilę, by podziękować za wieloletnie wsparcie swojej żonie oraz innym gwiazdom kina zgromadzonym na widowni.
Ford w swoim przemówieniu wykazał się dużym poczuciem humoru. Zażartował, że to dość niezwykłe otrzymywać takie wyróżnienie na tym etapie: - Troszkę wcześnie, prawda? Przecież wciąż jestem pracującym aktorem - powiedział. Wspomniał także o swoich zmaganiach u progu kariery, kiedy przez 15 lat dzielił czas między aktorstwo a stolarstwo, zanim w końcu otrzymał rolę, która odmieniła jego życie (w filmie "Amerykańskie graffiti" z 1973 r. w reżyserii George'a Lucasa).
Legendy Hollywood
Niezwykle poruszające wyznanie Harrisona Forda
Aktor z sentymentem wspominał czasy studenckie, kiedy to w grupie teatralnej odnalazł swoje życiowe powołanie: - Na trzecim roku studiów byłem trochę zagubiony. Miałem problemy z nauką, czułem się wyobcowany i samotny, a potem znalazłem grupę ludzi, którzy wystawiali sztuki teatralne: opowiadaczy historii. Ludzie, których kiedyś uważałem za dziwaków, okazali się moimi ludźmi. Odnalazłem swoje powołanie - powiedział Ford.
Gwiazdor złożył hołd reżyserom, takim jak George Lucas i Steven Spielberg, a także zapewnił, że "zostawi otwarte drzwi dla kolejnego zagubionego chłopca szukającego miejsca, do którego mógłby przynależeć". Podkreślił, że praca z innymi twórcami to dla niego ogromny zaszczyt.
Statuetka za całokształt twórczości to najwyższe wyróżnienie przyznawane przez związek zawodowy SAG-AFTRA. Prezes Gildii, Sean Astin, uzasadnił ten wybór, określając Forda mianem "wyjątkowej postaci w amerykańskim życiu publicznym" oraz "aktora, którego kultowe role ukształtowały światową kulturę".
Wyjątkowa kariera Harrisona Forda
Kariera Forda obejmuje role, które na zawsze zapisały się w popkulturze. Po przełomowym występie w "Amerykańskim graffiti" aktor zdobył międzynarodową sławę jako Han Solo w "Gwiezdnych wojnach" oraz tytułowy bohater serii "Indiana Jones". Na swoim koncie ma również udział w kultowym "Łowcy androidów" i nominację do Oscara za kreację w thrillerze "Świadek".
Upływ czasu bynajmniej nie sprawił, że Ford zwolnił tempo. Wręcz przeciwnie - w ostatnich latach powrócił do swoich najsłynniejszych ról, dołączył do uniwersum Marvela i odniósł sukces w telewizji. Jego rola w serialu "Terapia bez trzymanki" przyniosła mu w 2025 r. pierwszą w życiu nominację do nagrody Emmy. Nagroda SAG zbiegła się w czasie z jego niedawnymi sugestiami, że po zakończeniu pracy nad tym serialem może ostatecznie przejść na aktorską emeryturę.