Małgorzata Rożniatowska ledwo wiązała koniec z końcem. "Trudno było mi utrzymać siebie i rodzinę"
Małgorzata Rożniatowska długo czekała na docenienie przez branżę filmową, o czym opowiedziała w "Dzień dobry TVN". Wspomniała o swoich zarobkach i wyznała, że kilka razy chciała porzucić aktorstwo. – Cały czas pracowałam w tym zawodzie głównie ze względów finansowych – podsumowała.
Małgorzata Rożniatowska niejednokrotnie błyszczała na ekranie jako mistrzyni drugiego planu. Zdobyła duża popularność dzięki roli w "Złotopolskich", a publiczność od zawsze doceniała także jej dorobek teatralny. Dopiero w zeszłym roku w końcu dostała dużą rolę kinową, grając Elżbietę Gugulak w komedii "Dalej jazda!". W najnowszym wywiadzie dla "Dzień dobry TVN" ujawniła, że nakręciła już drugą część filmu, a jego premiera zaplanowana jest na 6 lutego 2026 roku. Opowiedziała też o swojej aktorskiej drodze.
Maciej Musiał dołączył do akcji "Ostatni dzwonek"
Małgorzata Rożniatowska chciała rzucić aktorstwo. "Pracowałam w tym zawodzie głównie ze względów finansowych"
Damian Michałowski zapytał aktorkę, czy czasem miała myśli, żeby "rzucić w cholerę to aktorstwo". Małgorzata Rożniatowska potwierdziła, dodając, że kilka razy rozważała odejście z zawodu. – Mogę powiedzieć szczerze, że cały czas pracowałam w tym zawodzie głównie ze względów finansowych, bo z tych pieniędzy, które zarabiałam, trudno było mi utrzymać siebie i rodzinę. Ale nie miałam wielkich stresów, bo na studiach prof. Zofia Mrozowska, opiekunka mojego roku, powiedziała mi od razu, że pierwsze role zaczną do mnie przychodzić po 10 latach. Trochę się pomyliła, bo zaczęło się coś dziać właściwie po 30 latach pracy, a tak naprawdę się zaczęło dziać po 50 latach – wyjaśniła.
Małgorzata Rożniatowska w "Dzień dobry TVN": "Próbowałam różnych rzeczy"
Paulina Krupińska dopytała, z czego wynikało niedocenianie aktorki przez środowisko filmowe i fakt, że długo czekała na zasłużone zaszczyty. Gwiazda "Złotopolskich" wskazała, że już na studiach usłyszała, że nie ma odpowiednich warunków na główne role. – Taka postawa, takie warunki zewnętrzne, nie młodziutka, malutka, piękna, tylko matka, kobieta silna o niskim głosie. No, jak miałam te 20 parę lat, to trudno było o takie role, czyli miałam to wykalkulowane – powiedziała.
Prowadzący "Dzień dobry TVN" zapytali 75-latkę, co myślała sobie w momentach, kiedy gorzej szło jej w aktorstwie. Małgorzata Rożniatowska wyjaśniła, że nie wykluczała rozpoczęcia w zupełnie innej branży. – Różnych rzeczy próbowałam, co chwila chciałam się wycofać z tego zawodu. (...) Szukałam raczej jakiejś pracy biurowej, bo wtedy nie miało do pomyślenia, żeby skończyć drugie studia. Zresztą to też nie był na to czas, bo miałam małe dziecko. (...) Za każdym razem, jak się solidnie zaczęłam za to brać, to dostawałam jakąś ciekawą propozycję teatralną czy filmową, i wszystko wracało na te właściwe tory – podsumowała.