"Mój szlachetny wojowniku". Aktorzy "Jeziora marzeń" składają hołd Van Der Beekowi
"Nasza ostatnia rozmowa zostanie ze mną na zawsze" - pisze Mary-Margaret Humes. Aktorzy serialu "Jezioro marzeń" oddają hołd Jamesowi Van Der Beekowi, który zmarł w wieku 48 lat, chorując na raka jelita grubego.
James Van Der Beek, znany z roli Dawsona Leery'ego w popularnym serialu "Jezioro marzeń", odszedł po długiej walce z chorobą nowotworową. Aktor zmarł w wieku 48 lat, pozostawiając żonę Kimberly i sześcioro dzieci. Jego rodzina poinformowała, że ostatnie dni spędził "z odwagą i wiarą", a przyjaciele bardzo szybko ogłosili założenie charytatywnej zbiórki na pomoc rodzinie Van Der Beeka - kosztowne leczenie raka pochłonęło wszystkie ich pieniądze. W kilka godzin udało się uzbierać aż milion dolarów, a to dopiero początek wsparcia.
Krzyż oświęcimski i medal po dziadkach. "Mam szacunek do tego, skąd jestem"
W sieci też szybko zaczęły pojawiać się pożegnalne wpisy aktorów kultowego "Jeziora marzeń". Trzeba przyznać, że nie trudno o wzruszenie.
"Jamesie, mój szlachetny wojowniku, stoczyłeś trudną walkę wbrew wszelkim przeciwnościom z tak cichą siłą i godnością" - napisała aktorka Mary-Margaret Humes, która w "Jeziorze marzeń" wcielała się z matkę postaci Van Der Beeka. "Zawsze będę cię za to kochać i podziwiać. Nasze ostatnie rozmowy… zaledwie kilka dni temu… na zawsze spoczywają delikatnie w moim sercu, bezpiecznie przechowywane" - dodała.
"Moje serce dziś głęboko boli z powodu nas wszystkich… każdego, kto znał Jamesa i go kochał" - napisała Busy Philipps na Instagramie. "Ale jestem niewypowiedzianie zdruzgotana z powodu jego niezwykłej żony Kimberly i ich szóstki wspaniałych dzieci" - dodała.
Kerr Smith, który grał w serialu wraz z Van Der Beekiem, również wspomina go z ciepłem: "Jestem wdzięczny, że mogłem nazywać go bratem. Będzie mi go ogromnie brakować". Aktorzy zorganizowali niedawno wydarzenie wspierające walkę Van Der Beeka z chorobą, lecz sam aktor nie mógł być obecny z powodu problemów zdrowotnych.
Chad Michael Murray, który także występował w serialu, wyraził głęboki żal, opisując Van Der Beeka jako "giganta", który inspirował innych "słowami, sztuką i człowieczeństwem". "Jest mi tak bardzo, bardzo przykro w związku z tym, przez co musiał przechodzić" - napisał.
Aktorka Krysten Ritter, która współpracowała z nim, wspomina go jako osobę "inteligentną, zabawną, empatyczną" i podkreśla wdzięczność za ich przyjaźń. Reese Witherspoon oraz Alyssa Milano, wraz z innymi gwiazdami, wyraziły swoje kondolencje i podkreślały wyjątkowość Van Der Beeka.