Numer jeden na całym świecie. Kinowy przebój podbija też polskie domy
12 lutego na platformie Disney+ zadebiutował "Predator: Strefa zagrożenia". Film został okrzyknięty jedną z najlepszych rozrywkowych produkcji ubiegłego roku. Nic więc dziwnego, że podczas swojego debiutu w streamingu znalazł się na czele listy przebojów platformy.
Predatora wymyślili na początku lat 80. bracia Jim i John Thomas. W ich wizji było to duże, inteligentne i humanoidalne stworzenie, dysponujące wysoko zaawansowaną technologią, zdolną do międzygwiezdnych podróży. W pierwotnych założeniach Predator miał mieć długą szyję, głowę jak pies i jedno oko. Ostateczny kształt nadał mu jednak Stan Winston, który opracował także słynne, nominowane do Oscara, efekty związane z kamuflażem przybysza z obcej planety.
"Dunesday" nadchodzi. Kinowe zderzenie dwóch superprodukcji
"Predator" miał premierę 14 czerwca 1987 roku. Film stał się przebojem w kinach i szybko został status kultowej produkcji. Także w Polsce… na nielegalnym rynku kaset wideo. Do postaci drapieżcy z kosmosu filmowcy powracali wielokrotnie. Już trzy lata po premierze pierwszej części powstał "Predator 2: Starcie w miejskiej dżungli". Arnolda Schwarzeneggera zastąpił wówczas Danny Glover. Film nie odniósł tak dużego sukcesu, jak oryginał, ale do dziś ma wielu fanów.
Później pojawiły się nisko ocenione produkcje, w których Predator walczył z Obcym (2004 i 2007). Mieszane recenzje zebrały "Predators" (2010) oraz "Predator" (2018). Reżyserem tego ostatniego filmu był Shane Black, który w filmie z 1987 roku wcielił się w postać Hawkinsa, jednego z komandosów, którymi dowodził Dutch Schaefer (Schwarzenegger).
Kilka lat temu mogło się wydawać, że postać Predator już się "wypaliła". Gdy Dan Trachtenberg, po długich staraniach, w końcu zebrał fundusze na realizację filmu "Predator: Prey", wytwórnia Disneya uznała, że jest to tytuł, który nie odniesie sukcesu w kinach i od razu wrzuciła go na platformę streamingową. A tam, niespodziewanie, stał się najpopularniejszym filmem 2022 roku.
Trachtenberg tchnął nowe życie w Predatora i w szybko, na wzór komiksowego Marvela, zaczął budować jego filmowe uniwersum. W ubiegłym roku na platformie Disney+ miała premierę animacja "Predator: Pogromca zabójców", a chwilę później w kinach "Predator: Strefa zagrożenia". Film Trachtenberg zebrał świetnie oceny – najwyższe z całej serii. Na portalu Rotten Tomatoes od krytyków otrzymał 85 proc. pozytywnych recenzji, zaś od widzów aż 96 proc. pozytywnych ocen. Teraz "Strefa zagrożenia" jest przebojem na platformie Disney+.