Opieka 24/7. Była żona aktora opisuje, przez co przechodzi
Aktor serialu "Chirurdzy", Eric Dane, zmaga się z nieuleczalną chorobą - stwardnieniem zanikowym bocznym (ALS). Jego była żona, Rebecca Gayheart, ujawniła, że aktor korzysta już teraz z całodobowej opieki medycznej.
Eric Dane, znany m.in. z roli dra Marka Sloana w "Chirurgach", ujawnił w 2025 r., że cierpi na stwardnienie zanikowe boczne, którego nie da się wyleczyć. - Nie mam powodów do dobrego nastroju każdego dnia. Nikt nie miałby mi za złe, gdybym całkowicie się wycofał z pracy - mówił aktor, który mimo postępujących objawów z aktorstwa nie zrezygnował. Wystąpił w serialu "Brilliant Minds", gdzie wciela się w mężczyznę z tą samą chorobą.
Tomasz Kot dla WP: "Mieliśmy poczucie, że do niczego się nie nadajemy, wszystko pada, królują krętacze"
W walce z chorobą od samego początku wspierała go partnerka, Rebecca Gayheart. Niedługo po tym, jak aktor zdradził, że choruje, wyszło na jaw, że nie są już teoretycznie parą. Są w separacji, ale wciąż formalnie pozostają małżeństwem. Mimo to Rebecca dalej angażuje się w pomoc. W tekście dla magazynu "The Cut" opisała m.in. trudności związane z uzyskaniem zgody ubezpieczyciela na pełnoetatową opiekę nad byłym mężem. Wspomina, jak ciężka była batalia z firmą ubezpieczeniową, a jej determinacja przyniosła ostatecznie pozytywne rezultaty.
Jak pisze, Eric Dane otrzymuje teraz całodobowe wsparcie medyczne w związku z postępującym ALS. Opiekują się nim wyspecjalizowani medycy, a Rebecca uzupełnia grafik, gdy ktoś nie może przy nim być. Była żona wyznała też, jak wyglądały pierwsze objawy choroby Dane'a.
- Kiedy jedliśmy posiłek z dziećmi, mówił rzeczy w stylu: "Coś jest nie tak z moją ręką" - wspomina.
- Miał trudności z używaniem pałeczek, upuszczał jedzenie. Wtedy zaczął chodzić do lekarzy. Początkowo zdiagnozowano u niego kilka innych schorzeń, ale miał to przytłaczające poczucie, że to coś poważniejszego. A ja mówiłam: "Nie, to nie to. Obiecuję ci, że nie. Czuję to - wszystko będzie dobrze" - dodaje.
Wspólna walka o zdrowie Dane'a zbliża rodzinę. Gayheart podkreśla, że choć były partner niezamieszkuje już wspólnego domu, ich relacje pozostają silne. Dzięki tym doświadczeniom dzieci pary mają okazję zobaczyć "łagodniejszą stronę" rodziców, którzy nie walczą już ze sobą, a skupiają się na wspólnym pokonywaniu trudności.
- Zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby postępować wobec niego właściwie. I wiem, że on zrobiłby to samo dla mnie. Więc cokolwiek mogę zrobić i jakkolwiek mogę być obecna, żeby uczynić tę drogę dla niego lepszą lub łatwiejszą, chcę to zrobić. I chcę dawać taki przykład moim dziewczynkom: tak się postępuje. To jest właściwe - opowiada Rebecca.
Pomimo wspólnych chwil i dobrej współpracy nad zdrowiem Dane'a, Gayheart otwarcie przyznaje, że ich małżeństwo nie było pozbawione problemów. Wspomina zarówno dobre, jak i trudne chwile, które definiowały ich związek przez lata. Pomimo skomplikowanej natury relacji, aktorka wierzy w siłę rodziny i wspólnych wartości.
- Bardzo głęboko się o niego troszczę. Przez długi czas mieliśmy naprawdę piękne małżeństwo - byliśmy małżeństwem przez 15 lat - stworzyliśmy dwie wspaniałe córki - pisze.