Polska sensacja roku. Pokonał Pasikowskiego, Lindę, DiCaprio
Czasy się zmieniają. W tym roku przebojem w kinach stał się dokument o "sekretnym ślubie" pary influencerów. "Friz & Wersow. Miłość w czasach online" cieszył się większą popularnością niż pożegnalny film Lindy i Pasikowskiego czy oscarowa produkcja z DiCaprio. Teraz jest numerem jeden na platformie Prime Video.
Gdy "Friz & Wersow. Miłość w czasach online" w październiku pojawił się na dużych ekranach, w internecie można było znaleźć takie opinie: "Boże, jakich dożyliśmy czasów. Teraz takie filmy ludzie będą oglądać w kinach?", "Świat upadł film o jakichś YouTuberach", "To nie kino, tylko dwugodzinny paradokument żenady, tandetny reality show udający emocje, lizanie własnych ego".
"Kultura WPełni". Kawulski o antynagrodach: "Dla mnie to festiwale frustratów"
Nie były to jednak chyb opinie osób, które wybrały się do kina na, jak czytamy w opisie filmu, "autentyczny portret 'power couple’, którzy od lat są na szczycie i tak samo długo na językach. Choć nagrali setki lifestylowych filmów, dopiero teraz, po raz pierwszy wpuszczają kamery tam, gdzie do tej pory dostęp mieli tylko najbliżsi. Film odsłania kulisy powstawania ich największych przedsięwzięć, presję czasu i oczekiwań widowni, ale też ciepło codziennych gestów i rozmów, które budują prawdziwą relację".
Aż trudno w to uwierzyć, ale przygotowania do ślubu popularnych polskich influencerów, youtuberów Karola Wiśniewskiego i Weroniki Sowy podczas premierowego weekendu obejrzało w kinach 110 tys. widzów. W tym samym czasie miał premierę ostatni wspólny projekt Władysława Pasikowskiego i Bogusława Lindy "Zamach na papieża", który zdołał zgromadzić na starcie 78 tys. osób oraz jeden z najgłośniejszych filmów roku z oscarowymi ambicjami "Jedna bitwa po drugiej". Znakomity obraz z Leonardem DiCaprio w głównej roku zebrał na starcie niespełna 40 tys. osób.
Czasy się zmieniają… Influencerzy stają się w kinach bardziej popularni od gwiazd kina. Przypomnijmy, że przed rokiem "Budda. Dzieciak ‘98" w ciągu czterech pierwszych dni wyświetlania zgromadził aż 351 tys. widzów. Ale on przynajmniej rozdawał pieniądze fanom.
Cóż z tego, że na portalu Filmweb.pl pojawiło się 11 tysięcy ocen, a ich średnia wynosi zaledwie 2,2 na 10 pkt. Tak słabych opinii nie zebrał nawet "Smoleńsk" (jego średnia to średnią 2,3), ani najgorszy film ubiegłego roku, animacja "Quo Vadis (średnia – 2,4). Teraz "Friz & Wersow. Miłość w czasach online" jest numerem jeden na platformie Prime Video.