Ponad 100 tys. widzów. Erotyczny thriller podbija polskie kina
"Pomoc domowa" w Stanach została okrzyknięta jedną z największych kinowych niespodzianek ubiegłego roku. W Polsce erotyczny thriller stał się pierwszym przebojem 2026 roku. "To jedna z takich produkcji, o której szybko się nie zapomina. Oj, nie" – czytamy w recenzji Magdaleny Drozdek.
"Pomoc domowa" podczas premierowego weekendu (19-21 grudnia) zarobiła w amerykańskich kinach 19 mln dolarów. Taki rezultat otwarcia daje zazwyczaj nadzieję na końcowe wpływy w granicach 60 mln dolarów. Tymczasem ekranizacja bestsellerowej powieści Freidy McFadden w kolejnych tygodniach wyświetlania notowała minimalne spadki popularności i po 20 dniach wyświetlania ma już na koncie 80 mln dolarów. Bez problemów przekroczy więc stumilionowy pułap w Stanach. A koszt produkcji filmu wyniósł jedynie 35 mln dolarów.
"Pomoc domowa" to thriller z gwiazdorską obsadą. Trzyma w napięciu
"Pomoc domowa" cieszy się także dużą popularnością poza Ameryką. W Polsce film Paula Feiga można już było oglądać na przedpremierowych pokazach w świątecznym okresie, ale oficjalnie miał premierę w kinach 1 stycznia. I tak, podczas premierowego weekendu "Pomoc domowa" zgromadziła 100,6 tysiąca osób, a wraz z przedpremierowymi pokazami ma na koncie 134 tys. widzów.
"Pomoc domowa" stała się tym samym pierwszym przebojem 2026 roku w polskich kinach. Na weekendowej liście przebojów zajęła wprawdzie trzecie miejsce, ale przed nią znalazły się dwa ubiegłoroczne jeszcze tytuły: "Avatar: Ogień i popiół" (248,8 tysiąca sprzedanych biletów) oraz "Zwierzogród 2" (125 tysięcy). Jak łatwo zauważyć, początek roku był bardzo udany dla polskich kin. Aż trzy tytuły zgromadziły w weekend ponad 100 tys. widzów.
Mogło być jeszcze lepiej, ale klęskę poniosła polska produkcja "Dziki". Historyczny film Macieja Kawulskiego zgromadził zaledwie 21 tys. widzów. Przed rokiem i dwoma laty Kawulski w noworocznym okresie święcił triumfy dwiema częściami "Akademii pana Kleksa". Tym razem polscy widzowie wybrali hollywoodzkie produkcje.
Gwiazdami "Pomocy domowej" są dwie bardzo podobne do siebie aktorki Sydney Sweeney oraz Amanda Seyfried (co ma swoje znacznie w filmie). Sweeney wciela się w mocno doświadczoną przez życie Millie Calloway, która desperacko szuka zatrudnienia, by nie musieć spać w aucie na parkinach i móc powiedzieć swojej kuratorce, że w końcu znalazła jakąś stabilną pracę. Dzięki "kreatywnemu" CV otrzymuje posadę pomocy domowej w eleganckim domu państwa Winchesterów. Millie już pierwszego dnia pracy doświadczy przemocy psychicznej od Niny, "perfekcyjnej pani domu".
"Pomoc domowa" zbiera świetne oceny. Na portalu Rotten Tomatoes otrzymała aż 92 proc. pozytywnych opinii od widzów. "To pokręcona, ale bardzo udana produkcja, od której trudno się oderwać. Seyfried w swoim szaleństwie jest perfekcyjna, Sweeney też sobie radzi ze scenariuszem. Feig usypia czujność widzów, by dać nam potem szereg zwrotów akcji. Film przemyślanie przerysowany tam, gdzie trzeba. Ciekawie podjęte są tu też trudne tematy godne solidnych dramatów. (…). To jedna z takich produkcji, o której szybko się nie zapomina. Oj, nie" – czytamy w recenzji Magdaleny Drozdek.