Rodzice oburzeni. 10 mln kary. To jednak nie koniec problemów Disneya
Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych poinformował, że Disney w ramach ugody zaakceptował karę dotyczącą zarzutów o naruszenie przepisów o ochronie prywatności dzieci. Koncern będzie musiał zapłacić odszkodowanie w wysokości 10 mln dolarów.
Decyzja sądu jest wynikiem ugody zawartej między Federalną Komisją Handlu (FTC) i Disneyem, która zakończyła rządowy pozew przeciwko korporacji. W sprawie chodzi o zamieszczane filmów na platformie YouTube, które nie były kategoryzowane jako filmy dla dzieci, co umożliwiało zbieranie danych o odbiorcach poniżej 13. roku życia i wykorzystywanie tych informacji do targetowania reklam.
Filmowe podsumowanie 2025 roku. Które tytuły trzeba obejrzeć?
Ja podaje Press, amerykańskie przepisy nakładają na strony internetowe, aplikacje i inne usługi online przeznaczone dla dzieci poniżej 13. roku życia obowiązek informowania rodziców o tym, jakie dane osobowe gromadzą oraz uzyskania weryfikowalnej zgody rodziców przed ich gromadzeniem.
"Departament Sprawiedliwości jest zdecydowany zapewnić rodzicom prawo głosu w kwestii sposobu gromadzenia i wykorzystywania danych ich dzieci" - podkreślił w oświadczeniu zastępca prokuratora generalnego Brett Shumate. Poza zapłatą kary sąd nakazał Disneyowi stworzenie programu, który ma zapewnić, że działa zgodnie z prawem.
Ugoda pomiędzy Federalną Komisją Handlu i Disneyem oraz wypłata kary nie musi jednak oznaczać końca konsekwencji prawnych dla koncernu. Obok pozwu ze strony administracji USA jeszcze we wrześniu w sądzie w Kalifornii wpłynął cywilny pozew zbiorowy przeciwko Disneyowi w tej samej sprawie. Ten pozew nie został dotąd rozstrzygnięty.