Świat poznał go dzięki "Władcy Pierścieni". Aktor ujawnia zaskakująco niskie zarobki za hit

Elijah Wood i inni aktorzy z trylogii "Władca Pierścieni" przyznają, że mimo ogromnego sukcesu finansowego serii filmów, ich wynagrodzenia były znacznie niższe, niż można by przypuszczać.

Kadr z filmu "Władca Pierścieni"
Kadr z filmu "Władca Pierścieni"
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe

Elijah Wood, który wcielił się w postać Froda Bagginsa, w rozmowie z Business Insider podczas Texas Film Awards 2025 ujawnił, że aktorzy nie otrzymali wysokich gaż za udział w trylogii "Władca Pierścieni". - Nie kręciliśmy jednego filmu i nie renegocjowaliśmy kontraktu na kolejny. Nie była to sytuacja, która zapewniłaby nam finansową stabilność na resztę życia – wyjaśnił Wood.

Reżyser Peter Jackson i wytwórnia New Line Cinema podjęli ryzyko adaptacji powieści J.R.R. Tolkiena w 1999 roku. Jednym z kompromisów było to, że obsada, w tym Ian McKellen, Orlando Bloom i Cate Blanchett, nie otrzymała "ogromnych wynagrodzeń". Filmy były kręcone jeden po drugim, co uniemożliwiło aktorom renegocjację kontraktów po sukcesie pierwszej części.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Rekordziści. Te filmy zarobiły najwięcej, kwoty przyprawiają o zawrót głowy

Chociaż trylogia zarobiła na świecie 2,9 miliarda dolarów, Wood uznał niskie wynagrodzenia za "zrozumiałe". - To nie ma znaczenia – dodał aktor. Cate Blanchett, odtwórczyni roli Galadrieli, zapytana w programie "Watch What Happens Live", czy "Władca Pierścieni" był jej największym zarobkiem, uśmiała się. - Żartujesz? Nikt nie dostał żadnych pieniędzy za ten film - powiedziała gwiazda.

Blanchett wyjaśniła, że przyjęła rolę, bo chciała pracować z Peterem Jacksonem. - Dostałam właściwie darmowe kanapki i mogłam zatrzymać swoje uszy... Nie, nikt nie dostał żadnych pieniędzy - wyznała. Wood skomentował jej wypowiedź, zauważając, że "takie stwierdzenia nie są wyrażane z żadnym żalem".

Orlando Bloom, który zagrał Legolasa, w 2019 roku w "The Howard Stern Show" przyznał, że zarobił tylko 175 tysięcy dolarów za wszystkie trzy filmy. Aktor nazwał tę możliwość "największym darem" w swoim życiu i dodał, że zrobiłby to nawet za "połowę pieniędzy". Sean Astin, odtwórca roli Samwise'a Gamgee, wcześniej wspominał, że otrzymał 250 tysięcy dolarów za swój udział.

"Polskie Emmy" rozdane. Kto wygrał w plebiscycie Top Seriale 2025? Nowe "Studio", które trochę dzieli, trochę bawi, a na pewno przyprawia o ciarki żenady. Fenomenalne "Dojrzewanie", o którym nie da się zapomnieć i grube miliony na "The Electric State". O tym w nowym Clickbaicie. Znajdź nas na Spotify, Apple Podcasts, YouTube, w Audiotece czy Open FM. Możesz też posłuchać poniżej:

Źródło artykułu:WP Film

Wybrane dla Ciebie

Komentarze (1)