Vin Diesel zapowiada finałową część "Szybkich i wściekłych". "Finał wiąże się ze szczególnym ciężarem"
Vin Diesel podzielił się emocjonalnym wpisem, w którym oddał hołd kultowej serii "Szybcy i wściekli". Aktor zapowiedział również, że finałowa część będzie wyjątkowym wydarzeniem dla fanów. Wiadomo, kiedy premiera.
Seria "Szybcy i wściekli" od ponad dwóch dekad przyciąga miliony widzów na całym świecie. Produkcja, która zadebiutowała w 2001 roku, z czasem stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych franczyz kina akcji. Teraz zbliża się jej wielkie zakończenie, a Vin Diesel nie ukrywa, że czuje ogromną odpowiedzialność za to, jak ta historia zostanie domknięta.
Gwiazda "Przyjaciół" o wizycie w Polsce: "jak cud"
Vin Diesel żegna się z serią "Szybcy i wściekli"
Aktor w obszernym wpisie w mediach społecznościowych podsumował dorobek całej serii, podkreślając zaangażowanie setek osób, które pracowały przy kolejnych częściach. "25 lat. Ośmiu reżyserów. Niezliczeni scenarzyści, członkowie ekipy i aktorzy - każdy z nich wniósł coś prawdziwego do tej historii, która przetrwała zmieniające się trendy, sceptyków i sam czas", napisał Vin Diesel.
Dodał również, że sukces serii nie jest przypadkowy: "To nie dzieje się samo… To efekt ludzi, którzy wkładają całych siebie w coś większego niż jedna osoba". Diesel ujawnił także, że do zespołu dołączył scenarzysta Michael Lesslie, którego pomysły przywróciły mu wiarę w kolejną odsłonę: "Kiedy siedziałem naprzeciwko niego i słuchałem, co chce wnieść do tej historii, znów poczułem, że to opowieść z prawdziwym sercem".
Vin Diesel chce godnie zakończyć przygodę z serią filmów
Gwiazda serii nie ukrywa, że finał niesie ze sobą szczególne emocje. "Zakończenie ma swój ciężar. Czuje się odpowiedzialność wobec wszystkich, którzy przyczynili się do powstania tej historii, i wobec widzów, którzy zostali z nami przez lata", przyznał. Podkreślił, że nie traktuje tego jako presji, lecz jako motywację do stworzenia czegoś wyjątkowego. Szczególne znaczenie ma dla niego powrót do Los Angeles, gdzie wszystko się zaczęło: "Kiedy wiesz, że wracasz do miasta, które nadało pierwszemu filmowi życie, coś zaczyna się układać. To nie tylko kwestia logistyki - to dar".
Diesel zaznaczył również, że siłą całej serii była współpraca i wspólne tworzenie. "To właśnie mnie tu trzyma - spotkanie artystów wokół czegoś, co ma znaczenie. Nikt nie robi tego sam. Nigdy tak nie było", podsumował. Finał "Szybkich i wściekłych" zaplanowano na marzec 2028 roku i wszystko wskazuje na to, że twórcy chcą powrócić do korzeni serii, skupiając się ponownie na ulicznych wyścigach, od których wszystko się zaczęło.